25 lat od tragedii World Trade Center. Dzień, który zmienił świat
11 września 2001 roku świat zatrzymał się na chwilę. Obrazy płonących wież World Trade Center w Nowym Jorku, kłęby dymu i ludzie uciekający ulicami Manhattanu stały się symbolem jednej z największych tragedii początku XXI wieku. Mija właśnie 25 lat od zamachów, które na zawsze zmieniły poczucie bezpieczeństwa milionów ludzi i wpłynęły na dalsze losy świata.
Tego poranka 19 terrorystów związanych z Al-Kaidą porwało cztery samoloty pasażerskie. Dwa z nich uderzyły w wieże World Trade Center w Nowym Jorku. Trzeci samolot uderzył w Pentagon w Arlington. Czwarty, United Airlines Flight 93, rozbił się na terenie Pensylwanii, po tym jak pasażerowie i członkowie załogi podjęli próbę odzyskania kontroli nad maszyną.
Skala tragedii była niewyobrażalna. W zamachach zginęło niemal 3000 osób, wśród nich pracownicy biur, pasażerowie samolotów, mieszkańcy i przypadkowi przechodnie, a także funkcjonariusze policji, strażacy i ratownicy, którzy ruszyli na pomoc innym.
Szczególnie tragiczny wymiar miała śmierć strażaków i policjantów. Wielu z nich, wiedząc, że sytuacja jest dramatyczna, kierowało się w stronę płonących budynków, podczas gdy inni próbowali z nich wydostać ludzi. Ich postawa do dziś pozostaje symbolem odwagi, odpowiedzialności i poświęcenia.
Chwile, które zapamiętał cały świat
Zawalenie obu wież World Trade Center było momentem, który dla milionów ludzi oglądających wydarzenia w telewizji wydawał się niemal nierealny. Nowy Jork – miasto kojarzone z energią, wielokulturowością i charakterystyczną panoramą Manhattanu – w ciągu kilku godzin stał się miejscem niewyobrażalnego dramatu.
Jednak tragedia nie skończyła się wraz z zawaleniem budynków.
W kolejnych dniach i tygodniach trwały poszukiwania ofiar, akcje ratunkowe i działania służb. Rodziny czekały na jakiekolwiek informacje o swoich bliskich. W całym kraju pojawiły się spontaniczne miejsca pamięci, fotografie zaginionych oraz znicze.
Za każdą liczbą kryje się człowiek, rodzina, historia i przerwane życie.
Świat po 11 września
11 września stał się cezurą w najnowszej historii. Po zamachach Stany Zjednoczone rozpoczęły tzw. wojnę z terroryzmem. Wprowadzono nowe procedury bezpieczeństwa na lotniskach, zmieniły się zasady podróżowania, działania służb oraz sposób postrzegania zagrożeń terrorystycznych.
Konsekwencje zamachów wykraczały daleko poza granice Stanów Zjednoczonych. Ich następstwa polityczne, militarne i społeczne odczuwano przez kolejne lata w wielu częściach świata.
Zmieniło się także coś, czego nie da się łatwo zmierzyć żadną statystyką – poczucie bezpieczeństwa.
Ludzie zrozumieli, że współczesny świat, mimo technologicznego rozwoju i pozornego poczucia stabilności, może w jednej chwili zostać dotknięty tragedią.
Pamięć, która pozostaje
Dzisiaj w miejscu, gdzie niegdyś stały wieże World Trade Center, znajduje się 9/11 Memorial & Museum. W miejscu fundamentów wież utworzono dwa ogromne baseny z wodą, a na ich obrzeżach wyryto nazwiska wszystkich osób, które zginęły w zamachach z 11 września oraz w zamachu na World Trade Center z 1993 roku.
To miejsce nie opowiada wyłącznie o terrorystach i przemocy. Przede wszystkim przypomina o ofiarach.
O matkach i ojcach.
O synach i córkach.
O przyjaciołach i współpracownikach.
O strażakach, policjantach i ratownikach.
O ludziach, którzy tego ranka wyszli z domu i nie mieli świadomości, że będzie to ich ostatni dzień.
25 lat później
Ćwierć wieku to dużo czasu. Dorastało całe pokolenie ludzi, którzy wydarzenia z 11 września znają przede wszystkim z fotografii, filmów i opowieści rodziców.
Dla innych pozostają one jednak wspomnieniem niezwykle wyraźnym. Pamiętają, gdzie byli, kiedy dowiedzieli się o pierwszym uderzeniu. Pamiętają obrazy w telewizji i niedowierzanie, które towarzyszyło kolejnym informacjom.
25. rocznica jest więc nie tylko rocznicą wydarzenia historycznego. Jest także przypomnieniem o wartości ludzkiego życia i o cenie, jaką może mieć nienawiść, fanatyzm i terroryzm.
Pamięć o 11 września nie powinna oznaczać życia w strachu. Powinna natomiast przypominać, że bezpieczeństwo, pokój, odpowiedzialność i szacunek dla ludzkiego życia nie są wartościami danymi raz na zawsze.
Dwadzieścia pięć lat później Nowy Jork żyje dalej. W miejscu tragedii powstały nowe symbole miasta. Ale nazwiska zapisane w Memoriale pozostają.
Bo człowiek naprawdę odchodzi dopiero wtedy, gdy odchodzi pamięć o nim.
11 września 2001 roku świat zmienił się na zawsze.
Pamiętamy.
b.l.

Od urodzenia mieszkanka miasta Gdańsk, orunianka, malarka, graficzka, poetka fotografka, felietonistka, publicystka na Portalu Gdańsk Miasto Marzeń.
Manager środowisk artystycznych
Członek KMPOiW "Solidarność"



























































