...
Aktualności

Niezłomni. Danuta Siedzikówna „Inka” i Feliks Selmanowicz „Zagończyk” – historia działalności i walki o wolną Polskę

Danuta Siedzikówna „Inka” i Feliks Selmanowicz „Zagończyk” – historia działalności i walki o wolną Polskę

80 Rocznica

Historia Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka” to historia ludzi, którzy po zakończeniu II wojny światowej nie uznali, że walka o wolną Polskę dobiegła końca. Dla nich zakończenie niemieckiej okupacji nie oznaczało odzyskania pełnej niepodległości. Polska znalazła się pod dominacją sowiecką, a komunistyczne władze rozpoczęły represje wobec żołnierzy Armii Krajowej i innych środowisk niepodległościowych.

„Inka” – sanitariuszka, która pozostała wierna przysiędze

Danuta Siedzikówna urodziła się 3 września 1928 roku w Guszczewinie koło Narewki. Jej rodzina była związana z polskim ruchem niepodległościowym. Ojciec, Wacław Siedzik, został wywieziony przez Sowietów do łagru, a następnie zmarł na emigracji. Matka Danuty, Eugenia, została zamordowana przez Gestapo w 1943 roku.

Osierocona Danuta bardzo wcześnie zetknęła się z brutalnością obu okupacji. W czasie wojny związała się z polskim podziemiem. W 1944 roku została zaprzysiężona jako sanitariuszka i łączniczka Armii Krajowej.

Po wkroczeniu Armii Czerwonej na ziemie polskie represje wobec podziemia niepodległościowego nie ustały. W 1945 roku „Inka” została zatrzymana przez funkcjonariuszy UB, jednak po krótkim czasie odzyskała wolność.

Wstąpiła następnie do oddziałów 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej dowodzonych przez mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”. Jako sanitariuszka uczestniczyła w działaniach oddziału, niosąc pomoc rannym. Pełniła również funkcję łączniczki i wykonywała zadania związane z zaopatrzeniem.

Jej działalność nie polegała wyłącznie na udziale w walce zbrojnej. „Inka” była przede wszystkim sanitariuszką. Ratowała rannych, także podczas walk z funkcjonariuszami komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Właśnie dlatego jej postać stała się symbolem służby, odwagi i poświęcenia.

W 1946 roku została wysłana do Gdańska po lekarstwa i środki medyczne. Tam została aresztowana 20 lipca przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa.

Miała zaledwie 17 lat.

„Zagończyk” – żołnierz podziemia niepodległościowego

Feliks Selmanowicz „Zagończyk” był żołnierzem związanym z polskim ruchem niepodległościowym jeszcze przed zakończeniem wojny. Urodził się w Wilnie w 1904 roku. W okresie II wojny światowej działał w strukturach Armii Krajowej.

Po wojnie nie złożył broni. Podobnie jak wielu żołnierzy polskiego podziemia uznał, że narzucona Polsce władza komunistyczna nie oznacza odzyskania przez Polskę pełnej suwerenności.

Związał się z 5. Wileńską Brygadą AK. Pod pseudonimem „Zagończyk” wykonywał zadania konspiracyjne, uczestniczył w działalności organizacyjnej i zbrojnej podziemia.

Był człowiekiem starszym od „Inki”, doświadczonym żołnierzem i uczestnikiem wcześniejszych walk o niepodległość. W 1946 roku również został aresztowany przez funkcjonariuszy komunistycznego aparatu bezpieczeństwa.

Śledztwo i wyrok śmierci

Po aresztowaniu „Inkę” poddano brutalnemu śledztwu. Próbowano wymusić na niej informacje dotyczące działalności podziemia oraz osób związanych z 5. Wileńską Brygadą.

Mimo młodego wieku nie załamała się.

W sierpniu 1946 roku Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał Danutę Siedzikównę na karę śmierci. Taki sam wyrok otrzymał Feliks Selmanowicz.

Podejmowano próby ratowania „Inki”. Jej obrońcy wystąpili z prośbą o ułaskawienie do Bolesława Bieruta. Prośba została odrzucona.

28 sierpnia 1946 roku oboje mieli zostać rozstrzelani w gdańskim więzieniu przy ulicy Kurkowej.

Ostatnie chwile

O świcie Danuta Siedzikówna „Inka” i Feliks Selmanowicz „Zagończyk” zostali wyprowadzeni na miejsce egzekucji.

Nie zgodzili się na zasłonięcie oczu.

Kiedy padła komenda plutonu egzekucyjnego, oddano salwę. Jednak oboje nadal żyli. Wówczas dowódca plutonu egzekucyjnego, ppor. Franciszek Sawicki, podszedł do nich i oddał strzały z pistoletu, kończąc ich życie.

Według zachowanych relacji ostatnimi słowami „Inki” i „Zagończyka” były słowa:

„Niech żyje Polska!”

„Inka” miała również zawołać:

„Niech żyje Łupaszko!”

Danuta Siedzikówna miała wówczas niespełna 18 lat.

Pozostawiła po sobie gryps skierowany do rodziny, w którym napisała:

„Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”.

Pamięć, której nie udało się zniszczyć

Komunistyczne władze chciały, aby pamięć o „Ince” i „Zagończyku” zniknęła. Ich ciała pochowano potajemnie i przez dziesięciolecia nie było wiadomo, gdzie spoczywają.

Historia jednak nie zakończyła się wraz z ich śmiercią.

W 2014 roku podczas prac poszukiwawczych prowadzonych przez IPN odnaleziono ich szczątki na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku.

28 sierpnia 2016 roku, dokładnie 70 lat po egzekucji, Danuta Siedzikówna „Inka” i Feliks Selmanowicz „Zagończyk” zostali pochowani z najwyższymi honorami państwowymi.

Ich historia jest dziś symbolem losu tysięcy żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego, którzy po 1944 roku stanęli wobec nowej rzeczywistości: zamiast oczekiwanej wolnej Polski spotkali się z sowiecką dominacją, represjami, więzieniem i śmiercią.

„Inka” i „Zagończyk” pozostali wierni swoim wartościom do końca.

Dlatego pamięć o nich nie jest wyłącznie wspomnieniem dwóch ofiar komunistycznego terroru. Jest również świadectwem pokolenia, które uważało, że wolność i niepodległość nie są darem, lecz wartością, której trzeba pozostać wiernym nawet w najtrudniejszych okolicznościach.

Prezes Stowarzyszenia "Gdańsk Miasto Marzeń"

Od urodzenia mieszkanka miasta Gdańsk, orunianka, malarka, graficzka, poetka fotografka, felietonistka, publicystka na Portalu Gdańsk Miasto Marzeń.

Manager środowisk artystycznych
Członek KMPOiW "Solidarność"

Pokrewne wpisy

Zostaw komentarz

* Korzystając z tego formularza wyrażasz zgodę na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych przez tę witrynę.

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia. Założymy, że to Ci odpowiada, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej

Polityka prywatności i plików cookie