Wrażliwość zapisana obrazem – artystyczny świat Mieczysława Wosiaka
“Każdy z nas nosi w sobie piękno. Cała sztuka polega na tym, by umieć je odkryć.” — Leonardo da Vinci
„Piękno jest obok nas, tylko trzeba je wydobyć” – to zdanie doskonale oddaje podejście do sztuki gdańskiego malarza Mieczysława Wosiaka. Artysty, który od ponad pięciu dekad rozwija swoją twórczą pasję, dokumentuje otaczający go świat i dzieli się swoim talentem z innymi. Jego życiorys to jednak nie tylko historia malarstwa. To także opowieść o pracy zawodowej, społecznej aktywności, przywiązaniu do Gdańska i przekonaniu, że człowiek powinien być dla drugiego człowieka wsparciem.
Październikowe popołudnie. Powietrze jest już chłodne, ale słońce pięknie podkreśla złociste, czerwone i brązowe odcienie jesieni. Właśnie w takiej scenerii spotykam się z gdańskim artystą Mieczysławem Wosiakiem. Rozpoczynamy rozmowę o życiu, sztuce i doświadczeniach, które przez lata kształtowały jego drogę. Przede mną siedzi człowiek skromny, serdeczny, emanujący ciepłem i spokojem. Rozmowie towarzyszy równie ciekawa osoba – żona Pana Mieczysława. Niezwykle ciepła i serdeczna osoba. Rozmowa zaczyna się dość ciekawie, bo razem odszukujemy nasze drogi, które nieraz krzyżowały się. Nasza sztuka spotykała się czasem wspólnie na wystawach. Rozmowa staje się szczególna, bliska i niezwykle emocjonująca. Z każdą kolejną chwilą rozmowy odkrywam, że za tą skromnością artysty kryje się niezwykle interesująca historia – historia człowieka, który potrafił połączyć codzienną pracę z wielką pasją, a osobiste zainteresowania z zaangażowaniem w życie lokalnej społeczności.
Od najmłodszych lat blisko sztuki
Mieczysław Wosiak urodził się w 1943 roku w Dąbrówce, a wychowywał się w gdańskiej Oruni – dzielnicy, z którą związał znaczną część swojego życia. Po latach spędzonych poza nią powrócił na Orunię w 2004 roku. To właśnie tutaj jego obecność, aktywność i twórczość stały się częścią lokalnego krajobrazu kulturalnego. Zdolności plastyczne przejawiał już w dzieciństwie. Rysunek, prace plastyczne i zainteresowanie obrazem były dla niego naturalnym sposobem poznawania świata. Z czasem ta dziecięca fascynacja przerodziła się w świadomą drogę artystyczną.
Istotnym momentem okazało się spotkanie z Janem Rzyrzczakiem, artystą związanym ze środowiskiem sopockim. Po zapoznaniu się z pracami Wosiaka zachęcił go do dalszego rozwijania umiejętności i podjęcia malarskich poszukiwań. To wsparcie miało znaczenie szczególne dla twórcy, który w 1972 roku rozpoczął swoją drogę artystyczną, a już rok później zaprezentował prace na pierwszej wystawie. Tak rozpoczęła się historia, która trwa do dziś.
Ponad pięćdziesiąt lat twórczej drogi
Malarstwo Mieczysława Wosiaka charakteryzuje się różnorodnością tematów i środków wyrazu. Artysta jest portrecistą i pejzażystą, podejmuje tematykę marynistyczną, tworzy akty, martwe natury oraz przedstawienia architektury i miejskich krajobrazów. W jego dorobku znajdują się zarówno prace inspirowane naturą, jak i obrazy ukazujące charakterystyczne miejsca, zabytki oraz przestrzeń Gdańska i Oruni, ale nie tylko. Posługuje się głównie akrylem i farbami olejnymi, zajmuje się także rysunkiem. Rysunki czasem stanowią preludium do dalszej pracy nad obrazem. Każda z tych technik daje mu inne możliwości budowania nastroju, operowania kolorem i wydobywania szczegółów.
Jego niezwykłe wyczucie koloru pozwala na subtelne przejścia barwne i swobodne uchwycenie światła. Daje to pracom lekkość w odbiorze, przejrzystość i możliwość oddania atmosfery pejzażu, architektury czy morskiej przestrzeni. Malarstwo olejne umożliwia natomiast tworzenie bardziej rozbudowanych kompozycji, wzbogaconych o głębię koloru i faktury. Stanowi to dopełnienie poszukiwań, pozwalając artyście koncentrować się na formie, szczególe i konstrukcji przedstawianych motywów.
W jego twórczości szczególne miejsce zajmują pejzaże, widoki miast, przyroda i morze. Są to tematy, które od pokoleń inspirują artystów, ale każdy z nich odczytuje je na swój sposób. Wosiak poszukuje piękna w otoczeniu, które nie zawsze dostrzegamy podczas codziennego pośpiechu. Czasami wystarczy zmiana perspektywy, spojrzenie na światło padające na budynek, linię horyzontu czy fragment krajobrazu, aby odkryć coś niezwykłego.
Artysta stworzył imponujący dorobek, liczący około 810 obrazów. Każda praca jest świadectwem jego wieloletniej systematyczności, cierpliwości i konsekwencji. To nie tylko liczby, lecz przede wszystkim zapis kolejnych etapów twórczych poszukiwań.
Wystawy, nagrody i uznanie dla twórczości
Już w pierwszych latach swojej działalności Mieczysław Wosiak uczestniczył w wystawach prezentujących twórczość artystów związanych z Gdańskiem. Brał udział w ekspozycjach organizowanych przez Wojewódzki Ośrodek Kultury, między innymi w 1976 i 1978 roku, współpracując ze środowiskiem Stowarzyszenia Nieprofesjonalnych Plastyków.
Ważnym etapem były także prezentacje poza Trójmiastem. W 1979 roku jego prace znalazły się na wystawach w warszawskiej Starej Kordegardzie oraz na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. Właśnie z tym drugim miejscem wiąże się wyróżnienie w postaci pierwszej nagrody, które stanowiło istotny moment w jego artystycznej biografii.
Z biegiem lat twórczość Wosiaka była prezentowana w kolejnych galeriach, instytucjach kultury i przestrzeniach dostępnych dla mieszkańców. O artyście i jego pracach informowały lokalne media, między innymi „Wieczór Wybrzeża” i „Gazeta Gdańska”. Powstawały również liczne wywiady, a jego działalność była pokazywana w relacjach telewizyjnych TVP. Warto tu wspomnieć także o prezentacji Jego sztuki w znanym, gdańskim klubie Rudy Kot.
Szczególne miejsce w jego historii zajmuje wystawa malarska w gdańskim Klubie Pracowników Służby Zdrowia „Relaks”. Artysta wspomina również trudne doświadczenia związane z zarekwirowaniem prac w okresie wojennym oraz późniejszym odzyskaniem obrazów dzięki interwencji komisarza. To jeden z tych wątków życiorysu, które pokazuje trudne czasy z jakimi musieli zmierzać się Polacy.
W 2016 roku Wosiak świętował czterdziestolecie swojej działalności artystycznej, podsumowując lata pracy, doświadczeń i konsekwentnego rozwijania malarskiej pasji. Jubileusz stał się okazją do przypomnienia jego dorobku oraz spotkania z publicznością, która od lat interesuje się jego twórczością.
Kuźnia Oruni – miejsce, w którym sztuka spotyka mieszkańców
Jednym z najważniejszych miejsc na artystycznej mapie Wosiaka była Kuźni. To tam powstała kiedyś przestrzeń kulturalna przy ulicy Gościnnej 10 w Gdańsku-Oruni. To właśnie tutaj jego obrazy spotykały się z odbiorcami, a wystawy stawały się okazją do rozmów o sztuce i lokalnej tożsamości. W 2013 roku prezentował tam między innymi pejzaże i motywy marynistyczne. W grudniu 2016 roku Kuźnia gościła wystawę związaną z jubileuszem czterdziestolecia jego pracy twórczej. Prace artysty można było oglądać w tej przestrzeni również w późniejszych latach. Kolejne prezentacje odbywały się w latach 2018 i 2020. Do dziś można podziwiać obraz artysty, który wzbogacił ekspozycję w jego wnętrzu.
Ważnym wydarzeniem była jubileuszowa wystawa w Stacji Orunia Gdańskiego Archipelagu Kultury we wrześniu 2018 roku. Była to dwudziesta wystawa indywidualna malarza, zatytułowana wymownie: „Piękno jest obok nas, tylko trzeba je wydobyć”. Tytuł ten można odczytywać jako artystyczne credo Wosiaka – zachętę do uważności, obserwacji i odkrywania wartości w otaczającej nas rzeczywistości. W 2017 roku uczestniczył także we wspólnej wystawie w GAK w Brzeźnie, której duchowym przewodnikiem był Czesław Tumielewicz. Wystawę opisywała Brygida Sudak.
Związki artysty z Kuźnią i Orunią wykraczają poza samą obecność jego obrazów na ścianach galerii. To przykład działalności, która pomaga budować więzi pomiędzy twórcami a mieszkańcami, przypominając, że kultura nie musi być zamknięta w wielkich instytucjach. Może rozwijać się blisko ludzi, w miejscach, które mają swoją historię i znaczenie dla lokalnej społeczności.
Sztuka, która buduje relacje
Mieczysław Wosiak chętnie angażował się w inicjatywy, których celem jest promocja lokalnych talentów i integracja środowiska artystycznego. Jego działalność wpisuje się w ideę otwartości na twórczość osób, które rozwijają swoje zainteresowania poza głównym nurtem zawodowego życia artystycznego. Artysta jest społecznikiem, otwartym na innych ludzi. Był współzałożycielem Stowarzyszenia Nieprofesjonalnych Plastyków w Gdańsku, powołanego do życia w 1987 roku. Pełnił w nim funkcję skarbnika, uczestnicząc w organizowaniu działalności środowiska i wspieraniu twórców. Jest również związany z gdańskim środowiskiem marynistycznym.
Ważnym miejscem jego aktywności są Rodzinne Ogrody Działkowe „Owczarnia”, których jest prezesem zarządu. W 2022 roku odbyła się tam również wystawa jego prac. To kolejny przykład przenikania się sztuki z codziennym życiem, a zarazem dowód, że artysta nie ogranicza swojej działalności do pracowni czy sal wystawowych.
Uczestniczył w unikalnym projekcie jakim było stworzenie Kalendarza „Zdolnych Oruniaków”, wydanym przez Stację Orunia GAK. Było to wyjątkowe podsumowanie projektu społeczno-artystycznego, którego bohaterami zostali lokalni pasjonaci i twórcy współtworzący kulturalny charakter dzielnicy, Gdańska, dzielący się swoimi talentami z mieszkańcami.
Obok Mieczysława Wosiaka przemyka moja skromna osoba, gdzie jako artystka, poetka znalazłam się w zacnym gronie twórców dzielnicy. Z Panem Mieczysławem znaleźliśmy się razem na wspólnej fotografii zamieszczonej na kartach kalendarza, w projekcie i towarzyszących nam wystawach. Zaprezentowano również sylwetki innych utalentowanych mieszkańców Oruni. Wśród nich znaleźli się m.in. Lucyna Korytowska – pomysłodawczyni projektu Zdolna Orunia, Irena Mróz, Sarah Olszewska, Monika Wrosz i Anna Zielińska. Projekt ten miał na celu uwiecznienie oraz promocję sylwetek szczególnych, ludzi z pasją, którzy tworzą kulturalne serce gdańskiej Oruni. Każdy z bohaterów reprezentował inny miesiąc, odsłaniając swoje unikalne umiejętności – od malarstwa i poezji po rękodzieło.
Każda z tych osób reprezentowała inną pasję i umiejętności, pokazując, jak wiele talentów kryje się wśród mieszkańców. Projekt przypominał, że życie kulturalne dzielnicy i miasta tworzą nie tylko instytucje, ale przede wszystkim ludzie – ich pomysły, aktywność i gotowość do dzielenia się tym, co potrafią.
Nie tylko artysta – człowiek pracy i społecznego zaangażowania
Życiorys Mieczysława Wosiaka pokazuje, że sztuka była i pozostaje ważną częścią jego życia, ale nie jedyną. Przez wiele lat pracował w Gdańskich Wodociągach, związanych wcześniej z przedsiębiorstwem Saur Neptun Gdańsk. Był kierownikiem brygady, a więc człowiekiem, który na co dzień odpowiadał również za sprawy zawodowe i współpracę z innymi ludźmi.
Istotny rozdział jego biografii stanowi zaangażowanie związkowe. Wosiak wspomina swoją przynależność do związków i działalność w środowisku pracowników wodociągów. W dokumentach dotyczących późniejszej organizacji związkowej figuruje jako członek komitetu założycielskiego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Pracowników Gdańskie Wodociągi S.A., zarejestrowanego 21 stycznia 2002 roku. Warto przy tym rozróżnić tę zakładową organizację od historycznego, ogólnokrajowego NSZZ „Solidarność”. Są to odrębne kwestie organizacyjne, choć obie wiążą się z działalnością pracowniczą i reprezentowaniem interesów zatrudnionych.
Działalność społeczna Wosiaka nie kończy się jednak na sprawach zawodowych. W rozmowie podkreśla znaczenie relacji międzyludzkich i potrzebę działania na rzecz innych. Przywołuje słowa, które wiele mówią o jego podejściu do życia: „Ja jestem dla ludzi, a nie ludzie dla nas”. W tym krótkim zdaniu zawiera się istota społecznikowskiej postawy – przekonanie, że pełnienie funkcji czy posiadanie określonych umiejętności powinno służyć wspólnocie. To również podejście bliskie lokalnym inicjatywom, w których najważniejsze są współpraca, wzajemny szacunek i gotowość do pomocy.
Za swoją działalność Mieczysław Wosiak został trzykrotnie odznaczony za zasługi dla Gdańska. Wyróżnienia te stanowią ważny element jego biografii, obejmującej zarówno twórczość artystyczną, jak i wieloletnią pracę zawodową oraz aktywność na rzecz mieszkańców.
Podarunek, który stał się symbolem wdzięczności
W historii Wosiaka szczególnie interesujące są również relacje, jakie sztuka pozwala budować pomiędzy ludźmi i instytucjami. W grudniu 2016 roku firma Crist udostępniła miejsce na wystawę jego prac. W dowód wdzięczności artysta ofiarował firmie jeden ze swoich obrazów. Ten gest ma znaczenie większe niż sama wartość materialna dzieła. Pokazuje, że dla Wosiaka sztuka nie jest wyłącznie osobistą formą wypowiedzi czy sposobem prezentowania własnych umiejętności. Może również wyrażać wdzięczność, utrwalać pamięć o spotkaniach i stanowić symbol dobrych relacji. W świecie, w którym często liczą się przede wszystkim szybkie efekty i wymierne korzyści, takie postawy przypominają o wartości bezinteresowności i zwykłej ludzkiej życzliwości.
Orunia – miejsce powrotu i źródło inspiracji
Powrót Mieczysława Wosiaka na Orunię w 2004 roku można odczytywać jako powrót do miejsca, które stanowi ważny fragment jego osobistej historii. Dzielnica nie jest dla niego jedynie adresem zamieszkania. To przestrzeń wspomnień, codziennych obserwacji, kontaktów z ludźmi i działalności kulturalnej. Orunia ma własną tożsamość, bogatą historię i charakterystyczną architekturę. Jej ulice, zabytki, zielone przestrzenie oraz zmieniający się krajobraz mogą inspirować do artystycznych poszukiwań. W twórczości Wosiaka lokalne motywy łączą się z szerszym spojrzeniem na przyrodę, morze i miejską przestrzeń.
Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że artysta swoje prace prezentuje w miejscach dostępnych dla mieszkańców. Dzięki temu malarstwo staje się częścią codziennego życia dzielnicy, a spotkanie z obrazem nie wymaga szczególnej okazji ani wizyty w odległej galerii. Tak rozumiana sztuka pełni również funkcję społeczną. Zachęca do rozmowy, pozwala spojrzeć na znane miejsca z innej perspektywy i przypomina, że lokalna kultura jest wartością, którą warto pielęgnować.
Spotkanie z człowiekiem, który potrafi dostrzegać piękno
Rozmowa z Mieczysławem Wosiakiem pozostawia we mnie obraz człowieka, który przez lata konsekwentnie realizował własną pasję, nie rezygnując przy tym z codziennych obowiązków i zaangażowania w sprawy innych. Jego droga nie była zbudowana wyłącznie z wystaw, nagród i kolejnych obrazów. Tworzyły ją również praca zawodowa, spotkania z ludźmi, działalność stowarzyszeniowa, doświadczenia związane z ruchem związkowym i aktywność na rzecz lokalnej społeczności.
Wosiak udowadnia, że twórczość może rozwijać się przez całe życie, a pasja nie musi pozostawać w sprzeczności z codziennymi obowiązkami. Przeciwnie – może nadawać im dodatkowy sens, otwierać na nowe doświadczenia i pomagać budować relacje. Jego obrazy są zapisem uważnego spojrzenia na świat, ale równie ważna pozostaje postawa samego artysty. Skromność, serdeczność i gotowość do działania na rzecz innych sprawiają, że historia jego życia wykracza poza ramy biografii malarza.
Bo przecież piękno nie zawsze objawia się w spektakularnych wydarzeniach. Czasem kryje się w jesiennym świetle, w znajomym krajobrazie, w rozmowie prowadzonej bez pośpiechu, w obrazie podarowanym komuś na pamiątkę albo w prostym przekonaniu, że warto być dla ludzi. I być może właśnie dlatego słowa Mieczysława Wosiaka – „Piękno jest obok nas, tylko trzeba je wydobyć” – brzmią tak prawdziwie. To nie tylko myśl o malarstwie. To również sposób patrzenia na życie.
Zaproszenie na wystawę Mieczysława Wosiaka
Już 12 listopada o godzinie 18:30 odbędzie się wernisaż wystawy gdańskiego artysty Mieczysława Wosiaka w Domu Sąsiedzkim „Gościnna Przystań” w Galerii Gościnnej na Oruni, przy ulicy Dworcowej 11.
To okazja, by spotkać się z twórczością artysty, poznać jego malarskie poszukiwania i spojrzeć na świat przez pryzmat jego wieloletnich doświadczeń. Warto zarezerwować ten wieczór na spotkanie ze sztuką i człowiekiem, dla którego malowanie stało się trwałą częścią życia.
Patronat medialny: Portal Informacyjno-Kulturalno-Publicystyczny Gdańsk Miasto Marzeń.
Opracowanie: Beata Lewandowska
Wrażliwość zapisana obrazem – artystyczny świat Mieczysława Wosiaka
„Każdy z nas nosi w sobie piękno. Cała sztuka polega na tym, by umieć je odkryć.” — Leonardo da Vinci
„Piękno jest obok nas, tylko trzeba je wydobyć” – to zdanie doskonale oddaje podejście do sztuki gdańskiego malarza Mieczysława Wosiaka. Artysty, który od ponad pięciu dekad rozwija swoją twórczą pasję, dokumentuje otaczający go świat i dzieli się swoim talentem z innymi. Jego życiorys to jednak nie tylko historia malarstwa. To także opowieść o pracy zawodowej, społecznej aktywności, przywiązaniu do Gdańska i przekonaniu, że człowiek powinien być dla drugiego człowieka wsparciem.
Październikowe popołudnie. Powietrze jest już chłodne, ale słońce pięknie podkreśla złociste, czerwone i brązowe odcienie jesieni. Właśnie w takiej scenerii spotykam się z gdańskim artystą Mieczysławem Wosiakiem. Rozpoczynamy rozmowę o życiu, sztuce i doświadczeniach, które przez lata kształtowały jego drogę. Przede mną siedzi człowiek skromny, serdeczny, emanujący ciepłem i spokojem. Rozmowie towarzyszy równie ciekawa osoba – żona Pana Mieczysława. Niezwykle ciepła i serdeczna osoba. Rozmowa zaczyna się dość ciekawie, bo razem odszukujemy nasze drogi, które nieraz krzyżowały się. Nasza sztuka spotykała się czasem wspólnie na wystawach. Rozmowa staje się szczególna, bliska i niezwykle emocjonująca. Z każdą kolejną chwilą rozmowy odkrywam, że za tą skromnością artysty kryje się niezwykle interesująca historia – historia człowieka, który potrafił połączyć codzienną pracę z wielką pasją, a osobiste zainteresowania z zaangażowaniem w życie lokalnej społeczności.
Od najmłodszych lat blisko sztuki
Mieczysław Wosiak urodził się w 1943 roku w Dąbrówce, a wychowywał się w gdańskiej Oruni – dzielnicy, z którą związał znaczną część swojego życia. Po latach spędzonych poza nią powrócił na Orunię w 2004 roku. To właśnie tutaj jego obecność, aktywność i twórczość stały się częścią lokalnego krajobrazu kulturalnego. Zdolności plastyczne przejawiał już w dzieciństwie. Rysunek, prace plastyczne i zainteresowanie obrazem były dla niego naturalnym sposobem poznawania świata. Z czasem ta dziecięca fascynacja przerodziła się w świadomą drogę artystyczną.
Istotnym momentem okazało się spotkanie z Janem Rzyrzczakiem, artystą związanym ze środowiskiem sopockim. Po zapoznaniu się z pracami Wosiaka zachęcił go do dalszego rozwijania umiejętności i podjęcia malarskich poszukiwań. To wsparcie miało znaczenie szczególne dla twórcy, który w 1972 roku rozpoczął swoją drogę artystyczną, a już rok później zaprezentował prace na pierwszej wystawie. Tak rozpoczęła się historia, która trwa do dziś.
Ponad pięćdziesiąt lat twórczej drogi
Malarstwo Mieczysława Wosiaka charakteryzuje się różnorodnością tematów i środków wyrazu. Artysta jest portrecistą i pejzażystą, podejmuje tematykę marynistyczną, tworzy akty, martwe natury oraz przedstawienia architektury i miejskich krajobrazów. W jego dorobku znajdują się zarówno prace inspirowane naturą, jak i obrazy ukazujące charakterystyczne miejsca, zabytki oraz przestrzeń Gdańska i Oruni, ale nie tylko. Posługuje się głównie akrylem i farbami olejnymi, zajmuje się także rysunkiem. Rysunki czasem stanowią preludium do dalszej pracy nad obrazem. Każda z tych technik daje mu inne możliwości budowania nastroju, operowania kolorem i wydobywania szczegółów.
Jego niezwykłe wyczucie koloru pozwala na subtelne przejścia barwne i swobodne uchwycenie światła. Daje to pracom lekkość w odbiorze, przejrzystość i możliwość oddania atmosfery pejzażu, architektury czy morskiej przestrzeni. Malarstwo olejne umożliwia natomiast tworzenie bardziej rozbudowanych kompozycji, wzbogaconych o głębię koloru i faktury. Stanowi to dopełnienie poszukiwań, pozwalając artyście koncentrować się na formie, szczególe i konstrukcji przedstawianych motywów.
W jego twórczości szczególne miejsce zajmują pejzaże, widoki miast, przyroda i morze. Są to tematy, które od pokoleń inspirują artystów, ale każdy z nich odczytuje je na swój sposób. Wosiak poszukuje piękna w otoczeniu, które nie zawsze dostrzegamy podczas codziennego pośpiechu. Czasami wystarczy zmiana perspektywy, spojrzenie na światło padające na budynek, linię horyzontu czy fragment krajobrazu, aby odkryć coś niezwykłego.
Artysta stworzył imponujący dorobek, liczący około 810 obrazów. Każda praca jest świadectwem jego wieloletniej systematyczności, cierpliwości i konsekwencji. To nie tylko liczby, lecz przede wszystkim zapis kolejnych etapów twórczych poszukiwań.
Wystawy, nagrody i uznanie dla twórczości
Już w pierwszych latach swojej działalności Mieczysław Wosiak uczestniczył w wystawach prezentujących twórczość artystów związanych z Gdańskiem. Brał udział w ekspozycjach organizowanych przez Wojewódzki Ośrodek Kultury, między innymi w 1976 i 1978 roku, współpracując ze środowiskiem Stowarzyszenia Nieprofesjonalnych Plastyków.
Ważnym etapem były także prezentacje poza Trójmiastem. W 1979 roku jego prace znalazły się na wystawach w warszawskiej Starej Kordegardzie oraz na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. Właśnie z tym drugim miejscem wiąże się wyróżnienie w postaci pierwszej nagrody, które stanowiło istotny moment w jego artystycznej biografii.
Z biegiem lat twórczość Wosiaka była prezentowana w kolejnych galeriach, instytucjach kultury i przestrzeniach dostępnych dla mieszkańców. O artyście i jego pracach informowały lokalne media, między innymi „Wieczór Wybrzeża” i „Gazeta Gdańska”. Powstawały również liczne wywiady, a jego działalność była pokazywana w relacjach telewizyjnych TVP. Warto tu wspomnieć także o prezentacji Jego sztuki w znanym, gdańskim klubie Rudy Kot.
Szczególne miejsce w jego historii zajmuje wystawa malarska w gdańskim Klubie Pracowników Służby Zdrowia „Relaks”. Artysta wspomina również trudne doświadczenia związane z zarekwirowaniem prac w okresie wojennym oraz późniejszym odzyskaniem obrazów dzięki interwencji komisarza. To jeden z tych wątków życiorysu, które pokazuje trudne czasy z jakimi musieli zmierzać się Polacy.
W 2016 roku Wosiak świętował czterdziestolecie swojej działalności artystycznej, podsumowując lata pracy, doświadczeń i konsekwentnego rozwijania malarskiej pasji. Jubileusz stał się okazją do przypomnienia jego dorobku oraz spotkania z publicznością, która od lat interesuje się jego twórczością.
Kuźnia Oruni – miejsce, w którym sztuka spotyka mieszkańców
Jednym z najważniejszych miejsc na artystycznej mapie Wosiaka była Kuźni. To tam powstała kiedyś przestrzeń kulturalna przy ulicy Gościnnej 10 w Gdańsku-Oruni. To właśnie tutaj jego obrazy spotykały się z odbiorcami, a wystawy stawały się okazją do rozmów o sztuce i lokalnej tożsamości. W 2013 roku prezentował tam między innymi pejzaże i motywy marynistyczne. W grudniu 2016 roku Kuźnia gościła wystawę związaną z jubileuszem czterdziestolecia jego pracy twórczej. Prace artysty można było oglądać w tej przestrzeni również w późniejszych latach. Kolejne prezentacje odbywały się w latach 2018 i 2020. Do dziś można podziwiać obraz artysty, który wzbogacił ekspozycję w jego wnętrzu.
Ważnym wydarzeniem była jubileuszowa wystawa w Stacji Orunia Gdańskiego Archipelagu Kultury we wrześniu 2018 roku. Była to dwudziesta wystawa indywidualna malarza, zatytułowana wymownie: „Piękno jest obok nas, tylko trzeba je wydobyć”. Tytuł ten można odczytywać jako artystyczne credo Wosiaka – zachętę do uważności, obserwacji i odkrywania wartości w otaczającej nas rzeczywistości. W 2017 roku uczestniczył także we wspólnej wystawie w GAK w Brzeźnie, której duchowym przewodnikiem był Czesław Tumielewicz. Wystawę opisywała Brygida Sudak.
Związki artysty z Kuźnią i Orunią wykraczają poza samą obecność jego obrazów na ścianach galerii. To przykład działalności, która pomaga budować więzi pomiędzy twórcami a mieszkańcami, przypominając, że kultura nie musi być zamknięta w wielkich instytucjach. Może rozwijać się blisko ludzi, w miejscach, które mają swoją historię i znaczenie dla lokalnej społeczności.
Sztuka, która buduje relacje
Mieczysław Wosiak chętnie angażował się w inicjatywy, których celem jest promocja lokalnych talentów i integracja środowiska artystycznego. Jego działalność wpisuje się w ideę otwartości na twórczość osób, które rozwijają swoje zainteresowania poza głównym nurtem zawodowego życia artystycznego. Artysta jest społecznikiem, otwartym na innych ludzi. Był współzałożycielem Stowarzyszenia Nieprofesjonalnych Plastyków w Gdańsku, powołanego do życia w 1987 roku. Pełnił w nim funkcję skarbnika, uczestnicząc w organizowaniu działalności środowiska i wspieraniu twórców. Jest również związany z gdańskim środowiskiem marynistycznym.
Ważnym miejscem jego aktywności są Rodzinne Ogrody Działkowe „Owczarnia”, których jest prezesem zarządu. W 2022 roku odbyła się tam również wystawa jego prac. To kolejny przykład przenikania się sztuki z codziennym życiem, a zarazem dowód, że artysta nie ogranicza swojej działalności do pracowni czy sal wystawowych.
Uczestniczył w unikalnym projekcie jakim było stworzenie Kalendarza „Zdolnych Oruniaków”, wydanym przez Stację Orunia GAK. Było to wyjątkowe podsumowanie projektu społeczno-artystycznego, którego bohaterami zostali lokalni pasjonaci i twórcy współtworzący kulturalny charakter dzielnicy, Gdańska, dzielący się swoimi talentami z mieszkańcami.
Obok Mieczysława Wosiaka przemyka moja skromna osoba, gdzie jako artystka, poetka znalazłam się w zacnym gronie twórców dzielnicy. Z Panem Mieczysławem znaleźliśmy się razem na wspólnej fotografii zamieszczonej na kartach kalendarza, w projekcie i towarzyszących nam wystawach. Zaprezentowano również sylwetki innych utalentowanych mieszkańców Oruni. Wśród nich znaleźli się m.in. Lucyna Korytowska – pomysłodawczyni projektu Zdolna Orunia, Irena Mróz, Sarah Olszewska, Monika Wrosz i Anna Zielińska. Projekt ten miał na celu uwiecznienie oraz promocję sylwetek szczególnych, ludzi z pasją, którzy tworzą kulturalne serce gdańskiej Oruni. Każdy z bohaterów reprezentował inny miesiąc, odsłaniając swoje unikalne umiejętności – od malarstwa i poezji po rękodzieło.
Każda z tych osób reprezentowała inną pasję i umiejętności, pokazując, jak wiele talentów kryje się wśród mieszkańców. Projekt przypominał, że życie kulturalne dzielnicy i miasta tworzą nie tylko instytucje, ale przede wszystkim ludzie – ich pomysły, aktywność i gotowość do dzielenia się tym, co potrafią.
Nie tylko artysta – człowiek pracy i społecznego zaangażowania
Życiorys Mieczysława Wosiaka pokazuje, że sztuka była i pozostaje ważną częścią jego życia, ale nie jedyną. Przez wiele lat pracował w Gdańskich Wodociągach, związanych wcześniej z przedsiębiorstwem Saur Neptun Gdańsk. Był kierownikiem brygady, a więc człowiekiem, który na co dzień odpowiadał również za sprawy zawodowe i współpracę z innymi ludźmi.
Istotny rozdział jego biografii stanowi zaangażowanie związkowe. Wosiak wspomina swoją przynależność do związków i działalność w środowisku pracowników wodociągów. W dokumentach dotyczących późniejszej organizacji związkowej figuruje jako członek komitetu założycielskiego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Pracowników Gdańskie Wodociągi S.A., zarejestrowanego 21 stycznia 2002 roku. Warto przy tym rozróżnić tę zakładową organizację od historycznego, ogólnokrajowego NSZZ „Solidarność”. Są to odrębne kwestie organizacyjne, choć obie wiążą się z działalnością pracowniczą i reprezentowaniem interesów zatrudnionych.
Działalność społeczna Wosiaka nie kończy się jednak na sprawach zawodowych. W rozmowie podkreśla znaczenie relacji międzyludzkich i potrzebę działania na rzecz innych. Przywołuje słowa, które wiele mówią o jego podejściu do życia: „Ja jestem dla ludzi, a nie ludzie dla nas”. W tym krótkim zdaniu zawiera się istota społecznikowskiej postawy – przekonanie, że pełnienie funkcji czy posiadanie określonych umiejętności powinno służyć wspólnocie. To również podejście bliskie lokalnym inicjatywom, w których najważniejsze są współpraca, wzajemny szacunek i gotowość do pomocy.
Za swoją działalność Mieczysław Wosiak został trzykrotnie odznaczony za zasługi dla Gdańska. Wyróżnienia te stanowią ważny element jego biografii, obejmującej zarówno twórczość artystyczną, jak i wieloletnią pracę zawodową oraz aktywność na rzecz mieszkańców.
Podarunek, który stał się symbolem wdzięczności
W historii Wosiaka szczególnie interesujące są również relacje, jakie sztuka pozwala budować pomiędzy ludźmi i instytucjami. W grudniu 2016 roku firma Crist udostępniła miejsce na wystawę jego prac. W dowód wdzięczności artysta ofiarował firmie jeden ze swoich obrazów. Ten gest ma znaczenie większe niż sama wartość materialna dzieła. Pokazuje, że dla Wosiaka sztuka nie jest wyłącznie osobistą formą wypowiedzi czy sposobem prezentowania własnych umiejętności. Może również wyrażać wdzięczność, utrwalać pamięć o spotkaniach i stanowić symbol dobrych relacji. W świecie, w którym często liczą się przede wszystkim szybkie efekty i wymierne korzyści, takie postawy przypominają o wartości bezinteresowności i zwykłej ludzkiej życzliwości.
Orunia – miejsce powrotu i źródło inspiracji
Powrót Mieczysława Wosiaka na Orunię w 2004 roku można odczytywać jako powrót do miejsca, które stanowi ważny fragment jego osobistej historii. Dzielnica nie jest dla niego jedynie adresem zamieszkania. To przestrzeń wspomnień, codziennych obserwacji, kontaktów z ludźmi i działalności kulturalnej. Orunia ma własną tożsamość, bogatą historię i charakterystyczną architekturę. Jej ulice, zabytki, zielone przestrzenie oraz zmieniający się krajobraz mogą inspirować do artystycznych poszukiwań. W twórczości Wosiaka lokalne motywy łączą się z szerszym spojrzeniem na przyrodę, morze i miejską przestrzeń.
Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że artysta swoje prace prezentuje w miejscach dostępnych dla mieszkańców. Dzięki temu malarstwo staje się częścią codziennego życia dzielnicy, a spotkanie z obrazem nie wymaga szczególnej okazji ani wizyty w odległej galerii. Tak rozumiana sztuka pełni również funkcję społeczną. Zachęca do rozmowy, pozwala spojrzeć na znane miejsca z innej perspektywy i przypomina, że lokalna kultura jest wartością, którą warto pielęgnować.
Spotkanie z człowiekiem, który potrafi dostrzegać piękno
Rozmowa z Mieczysławem Wosiakiem pozostawia we mnie obraz człowieka, który przez lata konsekwentnie realizował własną pasję, nie rezygnując przy tym z codziennych obowiązków i zaangażowania w sprawy innych. Jego droga nie była zbudowana wyłącznie z wystaw, nagród i kolejnych obrazów. Tworzyły ją również praca zawodowa, spotkania z ludźmi, działalność stowarzyszeniowa, doświadczenia związane z ruchem związkowym i aktywność na rzecz lokalnej społeczności.
Wosiak udowadnia, że twórczość może rozwijać się przez całe życie, a pasja nie musi pozostawać w sprzeczności z codziennymi obowiązkami. Przeciwnie – może nadawać im dodatkowy sens, otwierać na nowe doświadczenia i pomagać budować relacje. Jego obrazy są zapisem uważnego spojrzenia na świat, ale równie ważna pozostaje postawa samego artysty. Skromność, serdeczność i gotowość do działania na rzecz innych sprawiają, że historia jego życia wykracza poza ramy biografii malarza.
Bo przecież piękno nie zawsze objawia się w spektakularnych wydarzeniach. Czasem kryje się w jesiennym świetle, w znajomym krajobrazie, w rozmowie prowadzonej bez pośpiechu, w obrazie podarowanym komuś na pamiątkę albo w prostym przekonaniu, że warto być dla ludzi. I być może właśnie dlatego słowa Mieczysława Wosiaka – „Piękno jest obok nas, tylko trzeba je wydobyć” – brzmią tak prawdziwie. To nie tylko myśl o malarstwie. To również sposób patrzenia na życie.
Zaproszenie na wystawę Mieczysława Wosiaka
Już 12 listopada o godzinie 18:30 odbędzie się wernisaż wystawy gdańskiego artysty Mieczysława Wosiaka w Domu Sąsiedzkim „Gościnna Przystań” w Galerii Gościnnej na Oruni, przy ulicy Dworcowej 11.
To okazja, by spotkać się z twórczością artysty, poznać jego malarskie poszukiwania i spojrzeć na świat przez pryzmat jego wieloletnich doświadczeń. Warto zarezerwować ten wieczór na spotkanie ze sztuką i człowiekiem, dla którego malowanie stało się trwałą częścią życia.
Patronat medialny: Portal Informacyjno-Kulturalno-Publicystyczny Gdańsk Miasto Marzeń.
Beata Lewandowska

















Foto: Beata Lewandowska
Od urodzenia mieszkanka miasta Gdańsk, orunianka, malarka, graficzka, poetka fotografka, felietonistka, publicystka na Portalu Gdańsk Miasto Marzeń.
Manager środowisk artystycznych
Członek KMPOiW "Solidarność"



























































