...
Aktualności

Stanisław Składanowski – fotograf, który zatrzymał historię. Spotkanie w Związku Ormiańskim w Gdańsku

Stanisław Składanowski – fotograf, który zatrzymał historię. Spotkanie w Związku Ormiańskim w Gdańsku

13 września w siedzibie Związku Ormiańskiego w Gdańsku odbyło się spotkanie ze Stanisławem Składanowskim – fotografem, dokumentalistą i artystą, którego twórczość od dziesięcioleci związana jest z Gdańskiem. Podczas spotkania zaprezentowane zostały fotografie poświęcone ulicy Mariackiej, jednej z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych ulic miasta. Była to jednak nie tylko okazja do obejrzenia fotografii, ale przede wszystkim spotkanie z człowiekiem, który przez ponad pół wieku z aparatem w ręku obserwuje Gdańsk, jego mieszkańców, przemiany i wydarzenia, które zapisały się w historii.

Stanisław Składanowski jest fotografem o niezwykle szerokim dorobku. W jego twórczości odnajdziemy pejzaż, architekturę, portret, akt, fotomontaż, fotografię użytkową i reklamową, a także reportaż. Szczególne miejsce zajmuje jednak dokument fotograficzny. To właśnie jego fotografie z sierpnia 1980 roku, stanu wojennego, demonstracji i wydarzeń związanych z Solidarnością stały się ważną częścią fotograficznej pamięci Gdańska i Polski.

Wśród nich znajduje się zdjęcie, które przeszło do historii jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych obrazów Sierpnia ’80 – fotografia Lecha Wałęsy niesionego na ramionach stoczniowców, z uniesioną ręką i charakterystycznym gestem zwycięstwa. Zdjęcie powstało 30 sierpnia 1980 roku, dzień przed podpisaniem Porozumień Gdańskich. Po zakończeniu rozmów z przedstawicielami strony rządowej Wałęsa wyszedł z Sali BHP, aby odprowadzić ich do autobusu. Kiedy delegacja odjechała, wśród strajkujących pojawiła się ogromna radość. Wałęsę podniesiono na ramiona, a w tłumie znalazł się Stanisław Składanowski.

Nie było wtedy czasu na spokojne ustawianie kadru. Fotografowanie odbywało się w biegu, w tłumie ludzi przepychających się, by znaleźć się jak najbliżej. Składanowski wykonał kilka zdjęć. Jedno z nich okazało się wyjątkowe. Nie jest idealnie ostre, widać w nim ruch i dynamikę chwili. Właśnie ta niedoskonałość nadaje mu jednak autentyczność i siłę. Nie jest to fotografia upozowana. To zapis sekundy, emocji i niezwykłej atmosfery tamtego czasu.

Sam autor nie wiedział wówczas, że właśnie powstał obraz, który stanie się jednym z symboli Sierpnia ’80. W czasie strajku wykonał około 1400 zdjęć. Nie wszystkie były podpisywane nazwiskiem autora. W realiach PRL-u i nasilającej się inwigilacji było to zrozumiałe. Fotografowanie uczestników protestów mogło bowiem stwarzać dla nich zagrożenie. Z tego powodu wiele zdjęć funkcjonowało później w publikacjach jako fotografie anonimowe lub przypisywane nieznanym autorom.

Składanowski trafił do Stoczni Gdańskiej drugiego dnia strajku. Na co dzień pracował w Gdańskiej Stoczni Remontowej. Był fotoamatorem, ale miał świadomość, że wydarzenia rozgrywające się wokół niego mają znaczenie wykraczające daleko poza teren stoczni. Chciał je zapisać. Początkowo spotykał się z nieufnością. Strajkujący obawiali się, że wśród fotografujących mogą znajdować się funkcjonariusze bezpieki. Fotograf musiał więc zdobyć ich zaufanie i przekonać, że jego celem jest dokumentowanie historii.

Z czasem aparat przestał budzić podejrzliwość. Składanowski fotografował twarze robotników, ludzi oczekujących pod bramą, wspólne modlitwy, odpoczywających stoczniowców, osoby czytające informacje napływające z kraju i zagranicy, centrum prasowe, ulotki oraz zwyczajne momenty codziennego życia podczas strajku. Interesował go przede wszystkim człowiek i jego emocje. Dzięki temu jego fotografie nie są wyłącznie dokumentacją wydarzeń politycznych. Są przede wszystkim zapisem ludzkich przeżyć.

Droga Składanowskiego do fotografii nie była jednak prosta. Urodził się 30 maja 1950 roku w Książniku koło Ostródy, a w 1964 roku przeniósł się do Gdańska. W latach 1964–1968 był stażystą w Stoczni Gdańskiej im. Lenina, a następnie pracował w Gdańskiej Stoczni Remontowej. W młodości interesował się rysunkiem i malarstwem. Z czasem zainteresowanie obrazem przeniosło się na fotografię. Sposób patrzenia wykształcony poprzez rysunek i malarstwo pozostał jednak ważną częścią jego artystycznego języka.

W 1971 roku podczas służby wojskowej doszło do tragicznego wypadku na poligonie w Drawsku Pomorskim. W wyniku eksplozji niewybuchu Stanisław Składanowski stracił prawą dłoń i doznał poważnych obrażeń twarzy. Nie zrezygnował jednak z fotografowania. Nauczył się pracować aparatem jedną ręką. To właśnie później, z aparatem trzymanym w jedynej sprawnej dłoni, dokumentował wydarzenia, które miały zmienić historię Polski.

Po wprowadzeniu stanu wojennego nadal fotografował demonstracje i wydarzenia uliczne w Gdańsku i Gdyni. Jego działalność wiązała się z realnym niebezpieczeństwem. Podczas jednego z zatrzymań funkcjonariusze znaleźli przy nim fotografie. Później, podczas przesłuchania, zobaczył na stole własne zdjęcia przedstawiające demonstracje i twarze ich uczestników. Zdawał sobie sprawę, że fotografie mogą zostać wykorzystane do identyfikowania ludzi. W maju 1982 roku został internowany w Ośrodku Odosobnienia w Strzebielinku.

Mimo tych doświadczeń nie przestał fotografować. Aparat pozostał jego sposobem opisywania rzeczywistości. Z czasem dokument historyczny stał się tylko jednym z wielu obszarów jego działalności. Fotografował Gdańsk, Pomorze, architekturę, krajobraz, muzea, ludzi, wydarzenia religijne i społeczne. Dokumentował między innymi wizyty Jana Pawła II oraz przemiany zachodzące w Polsce po 1989 roku.

Jest autorem i współautorem licznych albumów, wśród których znalazły się między innymi „Gdańsk 1980. Obrazy ze strajku”, „Wydarzyło się w Gdańsku”, „Solidarność 1980–2000”, „Gdańsk – miasto moich marzeń”, „Stan wojenny – ostatni atak Systemu” oraz „Lech Wałęsa – droga do Prawdy”. Jego fotografie prezentowane były również poza granicami Polski. Przygotowana przez niego wystawa „Magiczny Gdańsk” była pokazywana między innymi we Francji, Niemczech, Belgii, Holandii, Szwecji, na Litwie oraz w Parlamencie Europejskim w Brukseli.

Ważną częścią jego twórczości pozostaje Gdańsk. Fotografował miasto przez dziesięciolecia, obserwując, jak zmieniają się jego ulice, budynki, przestrzenie i ludzie. W jego obiektywie Gdańsk nie jest jedynie zbiorem zabytków. To żywy organizm, którego charakter tworzą codzienne sytuacje, światło, architektura i obecność człowieka.

Dlatego tak interesujące były fotografie ulicy Mariackiej zaprezentowane podczas wrześniowego spotkania w Związku Ormiańskim. Mariacka jest miejscem niezwykle charakterystycznym dla Gdańska, a jednocześnie przestrzenią, w której historia i współczesność spotykają się niemal na każdym kroku. W fotografii Składanowskiego można dostrzec jej architekturę, szczegóły, perspektywę i atmosferę. To inne oblicze autora znanego przede wszystkim z fotografii historycznych, ale jednocześnie bardzo spójne z jego wieloletnim sposobem patrzenia na miasto.

Składanowski jest bowiem fotografem, którego od początku interesował człowiek i jego otoczenie. Niezależnie od tego, czy fotografuje stoczniowca podczas strajku, tłum oczekujący pod bramą, gdańską ulicę, zabytkową kamienicę, pejzaż czy portret, zawsze szuka chwili, która ma znaczenie.

W późniejszym okresie coraz więcej miejsca w jego twórczości zajmowały portret, akt i fotomontaż. To również konsekwencja jego zainteresowania człowiekiem. Zmieniły się tematy, zmieniła się technika, ale pozostało to samo spojrzenie – uważne, cierpliwe i nastawione na poszukiwanie emocji.

Ogromną wartością jego dorobku jest również archiwum. Przez całe życie zgromadził ogromną liczbę fotografii, dokumentujących kolejne dekady Gdańska i Polski. Szczególne znaczenie mają negatywy z lat 70. i 80., które przechowują obrazy wydarzeń, których świadkami byli ludzie należący już dziś do kilku pokoleń. Część tego materiału wymaga żmudnego opracowania i cyfrowej rekonstrukcji. Autor przez lata pracował nad przywracaniem jakości starym fotografiom, usuwając zniszczenia, rysy i ślady wielokrotnego powiększania.

To praca nie tylko nad własnym dorobkiem. To również praca nad pamięcią.

Stanisław Składanowski jest jednym z tych twórców, których życiorysu nie można oddzielić od historii Gdańska. Był świadkiem i uczestnikiem wydarzeń, które fotografował. Nie patrzył na historię z bezpiecznego dystansu. Był w jej środku, często w miejscach, w których pojawiało się ryzyko, strach i niepewność.

A jednak jego fotografie nie zatrzymują się na wielkiej historii. Pokazują również zwyczajnych ludzi, ich twarze, gesty, zmęczenie, nadzieję i codzienność. Dzięki temu po latach możemy zobaczyć nie tylko wydarzenia, ale również emocje ludzi, którzy w nich uczestniczyli.

Najbardziej znane zdjęcie Stanisława Składanowskiego – Lech Wałęsa niesiony na ramionach stoczniowców – stało się symbolem pewnego momentu polskiej historii. Za tym jednym kadrem znajduje się jednak ogromny dorobek fotografa, który przez ponad pięćdziesiąt lat konsekwentnie dokumentował świat wokół siebie.

Fotografia zatrzymuje sekundę. Czas płynie dalej, ludzie się zmieniają, budynki znikają, ulice otrzymują nowe oblicze, a wydarzenia, które kiedyś były teraźniejszością, stają się historią. Pozostaje obraz.

Stanisław Składanowski przez całe swoje życie takich obrazów stworzył tysiące. Dzięki nim możemy dziś spojrzeć na Gdańsk nie tylko oczami współczesnych mieszkańców, ale również oczami człowieka, który obserwował jego przemiany przez kolejne dziesięciolecia.

Spotkanie w Związku Ormiańskim było więc czymś więcej niż prezentacją fotografii związanych z ulicą Mariacką. Było spotkaniem z artystą i świadkiem historii, dla którego aparat fotograficzny stał się narzędziem pamięci. A jego fotografie przypominają, że miasto to nie tylko ulice, mury i zabytki. To przede wszystkim ludzie i historie, które pozostawiają po sobie ślad.

Tekst: Beata Lewandowska

Prezes Stowarzyszenia "Gdańsk Miasto Marzeń"

Od urodzenia mieszkanka miasta Gdańsk, orunianka, malarka, graficzka, poetka fotografka, felietonistka, publicystka na Portalu Gdańsk Miasto Marzeń.

Manager środowisk artystycznych
Członek KMPOiW "Solidarność"

Pokrewne wpisy

Zostaw komentarz

* Korzystając z tego formularza wyrażasz zgodę na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych przez tę witrynę.

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia. Założymy, że to Ci odpowiada, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej

Polityka prywatności i plików cookie