Gniewnie idziemy, krwawo idziemy,
nasze granice w Monte Cassino.
MONTE CASSINO
WŁADYSŁAW BRONIEWSKI
Z polskich miast i miasteczek nie słychać krzyków rozpaczy, słychać za to od czterech dekad głos buntu, bowiem zarówno muzyka punkowa jak i reggae to dwugłos buntu właśnie. Buntu wobec panoszącego się Babilonu i buntu wobec zniewoleniu umysłów.
Do problemów stanowiących przedmiot i zarzewie tego buntu należą: nierówności społeczne, brak perspektyw, komercjalizacja i urynkowienie większości aspektów życia. Przede wszystkim zaś nie ustająca praktyka zniewalania umysłów, którą stosuje władza.
Muzyka, zarówno ta punkowa, ale też reggae, a właściwie teksty wykonawców, bunt ten ustateczniają.
W Polsce punk i reggae w jednym stoją domu od z górą czterdziestu lat, tak jak zresztą historia zespołu Farben Lehre, headlinera trasy PUNKY REAGGE LIVE, która odbywa się corocznie od ponad dwudziestu lat.
Chodzi tu zwłaszcza o więzi występujące wewnątrz tych subkultur, które w wydaniu polskiego rocka alternatywnego, od Brygady Kryzys i Izraela począwszy są ze sobą nierozerwalnie związane. W tym roku na trasie PUNKY REGGAE LIVE oprócz FARBEN LEHRE zobaczymy, między innymi;punkowe załogi STRAJK i THE ANALOGS, a także piratów morskich i drogowych z PULL THE WIRE. W zeszłym roku gościliśmy w Bydgoszczy ZENKA KUPATASĘ, THE BILL i DE ŁINDOŁS.
Rodziny z dziećmi, ojcowie z córkami i matki z synami, tłum ludzi kłębił się pod OTUP już na godzinę przed koncertem.
Ludy świadkowie, ludy nowe i ludy przeszczepione
Tłumy składają się nie tylko z tradycyjnych punków z irokezami ( z jednym z nich zrobiliśmy sobie zdjęcie), ale też z fanów bardziej swoim wyglądem ( długie włosy, skórzane kurtki) podchodzących pod koneserów metalu.
– Bawiłem się jak nigdy, proszę mi wierzyć.
Huk morza całkowicie ustał. Punktualnie o osiemnastej na falę wspięli się pierwsi surferzy, czyli zespół Strajk.
Ale tak działo się wszędzie. Najpierw armatni wystrzał, a potem ogłuszające salwy.
W zasadzie Strajk już nie istnieje i wiąże się to ze smutną historią śmierci trzech członków tej legendarnej formacji punkowej, na której czele stoi Konrad Wojda, brat Wojciecha Wojdy z Farben Lehre. Tym bardziej koncerty tej stricte punkowej załogi, zwłaszcza ustawiane na początku trasy Punky Reggae Live, dają odczuć ciężar tej sytuacji, którą streścić może jedynie słynny szlagwort PUNK IS DEAD. Chłopaki dają radę, również odegnać wszystkie te smutne historie związane z własną przeszłością.
Do członków The Analogs należą także weterani punkowej sceny ulicznej, działający w Szczecinie od 1995. Pamiętni z wykopywania rasizmu ze stadionów czy hitu Pierdolona era techno i tym razem nie dali się nudzić licznie zgromadzonej pod sceną publice.
Również główna gwiazda, Farben Lehre, wykonuje dzisiaj specjalną odmianę muzyki pop punky i można ich już w jednym rzędzie postawić obok takich gwiazd alternatywy jak dowodzone przez Grabaża : Pidżama Porno i Strachy Na Lachy.
Zamykający wieczór zespół Pull The Wire, z którymi również zrobiłem wywiad , to z kolei zwariowane trio specjalizujące się w przebierankach, tym razem w morskich, ale i drogowych piratów.
Około północy, tuż przed godziną duchów, scena bydgoskiego OTUP zaczęła pustoszeć, ale jeszcze pewnie długo piwo lało się, towarzysząc brataniu się tłumnie zgromadzonej publiczności z artystami. My musieliśmy już uciekać, ponieważ czekały nas jeszcze obowiązki sprowadzające się do napisania niniejszej relacji.
Krystian Kajewski

Od urodzenia mieszkanka miasta Gdańsk, orunianka, malarka, graficzka, poetka fotografka, felietonistka, publicystka na Portalu Gdańsk Miasto Marzeń.
Manager środowisk artystycznych
Członek KMPOiW "Solidarność"



























































