96. wystawa indywidualna Stanisława Olesiejuka – malarstwo (1980–2026)
Galeria JZ, Gdynia, 11 kwietnia 2026
W kwietniu 2026 roku Gdynia stała się miejscem wydarzenia, które bez przesady można uznać za jedno z istotniejszych spotkań ze sztuką współczesną w regionie. W przestrzeni Galerii JZ, gdzie mieściła się ostatnia gdyńska Cepelia, odbyła się 96. Indywidualna wystawa Stanisław Olesiejuk – artysty, którego dorobek, konsekwencja twórcza oraz poziom artystyczny sytuują jego prace w obszarze sztuki wysokiej. Była to wystawa szczególna – przekrojowa, obejmująca lata 1980–2026, a więc ponad cztery dekady intensywnej pracy twórczej, nieustannego rozwoju i redefiniowania własnego języka artystycznego.
Już na pierwszy rzut oka widać było, że nie jest to zwykła prezentacja prac, lecz świadomie skonstruowana retrospektywa – opowieść o ewolucji artysty, jego myśleniu o sztuce oraz przemianach formalnych i ideowych. Każde z prezentowanych dzieł emanowało intelektualną głębią, precyzją formy oraz przemyślanym konceptem. Olesiejuk należy do twórców, którzy nie traktują sztuki jako spontanicznego aktu ekspresji, lecz jako proces – wieloetapowy, konsekwentny i logiczny.
W centrum jego twórczości znajduje się idea. To ona stanowi punkt wyjścia, a nie materialna forma dzieła. Zakorzenienie w konceptualizmie sprawia, że artysta świadomie rezygnuje z prymatu estetyki na rzecz refleksji intelektualnej. Każda praca jest ogniwem w większym łańcuchu znaczeń – wynika z poprzedniej i prowadzi do kolejnej. Ten sposób myślenia o sztuce sprawia, że odbiorca nie obcuje z pojedynczym obrazem, lecz z procesem, który trwa i rozwija się w czasie.
Jednocześnie twórczość Olesiejuka nie jest chłodna ani zdystansowana. Wręcz przeciwnie – wyczuwalna jest w niej subtelna równowaga pomiędzy intelektem a emocją. Artysta nie narzuca interpretacji, nie prowadzi widza za rękę. Zamiast tego tworzy przestrzeń dialogu, w której znaczenia rodzą się na styku dzieła i odbiorcy. To właśnie w tej relacji – w indywidualnym doświadczeniu patrzenia i odczuwania – pojawiają się emocje, które nie są zapisane wprost, lecz wynikają z kontaktu z formą i ideą.
Na wystawie można było prześledzić, jak ta idea rozwijała się na przestrzeni lat. Wczesne prace mistrza z lat 70. I początku 80. – martwe natury i krajobrazy malowane w technice olejnej czy gwaszu – stanowiły punkt wyjścia, który artysta szybko przekroczył. Już pod koniec lat 80. Nastąpił wyraźny przełom. Olesiejuk zaczął eksperymentować z materią obrazu – wprowadzał deformację, ekspresję, zmieniał fakturę, sięgał po nietypowe materiały, takie jak drewno czy tkanina, a nawet podejmował działania o charakterze niemal performatywnym, jak kontrolowane ingerencje w strukturę dzieła poprzez ogień.
W tym czasie pojawiły się także inspiracje kulturami starożytnymi – szczególnie Mezopotamia i Egipt – widoczne w symbolice oraz autorskich systemach znaków, które artysta wprowadzał do swoich prac. W 1989 roku nastąpiła radykalna zmiana palety barwnej – dominującymi kolorami stały się czerwień i czerń, co nadało jego twórczości nowy, bardziej syntetyczny i symboliczny charakter. Do tej pory nieustannie artysta zaskakuje nas rozwiązaniami kolorystycznymi.
Kolejny istotny moment przyszedł w 1994 roku. Wówczas artysta zwrócił się ku geometrii, upraszczając formę i redukując przestrzeń do dwóch wymiarów. Linie, koła i struktury zaczęły funkcjonować jako autonomiczne znaki, budujące nowy język wizualny. Z czasem pojawiły się także kompozycje o miękkim modelunku, sprawiające wrażenie płynności i ruchu – formy zdawały się unosić, przemieszczać, tworząc przestrzeń niemal kosmiczną.
Ten kierunek rozwoju doprowadził do fascynacji kosmosem i kosmologią. W późniejszych pracach artysty widoczny jest wyraźny zwrot ku minimalizmowi – zarówno w zakresie formy, jak i koloru. Ostatecznie jego język artystyczny został zredukowany do podstawowych elementów, a od początku XXI wieku można mówić o etapie syntezy – świadomego ograniczenia środków przy jednoczesnym pogłębianiu znaczeń.
Na szczególną uwagę zasługują najnowsze cykle, w których artysta operuje monochromatyzmem. Ograniczenie palety do oszczędnej kolorystyki nie jest tu zabiegiem formalnym, lecz świadomą decyzją konceptualną. Tło zawsze buduje przestrzeń, głębię, podczas gdy użyte kolory stają się światłem, akcentem, punktem napięcia. W tej oszczędności środków ujawnia się niezwykła precyzja i dyscyplina artystyczna.
Olesiejuk, podobnie jak Leonardo da Vinci, uznaje rysunek za fundament twórczości. Nieprzypadkowo swoje najnowsze obrazy określa mianem „rysunków” – to linia, struktura i relacje między elementami stanowią klucz do ich odczytania. Artysta przeszedł przez wszystkie klasyczne techniki rysunkowe – od ołówka, przez piórko i tusz, po długopis – osiągając w każdej z nich mistrzowski poziom.
Ważnym elementem wystawy była również możliwość zobaczenia prac z konkretnych cykli, które wyznaczały kolejne etapy jego twórczości. Wśród nich znalazły się m.in.: „Strefa ciszy – medytacje. W hołdzie Markowi Rothko” (2022), będące wyraźnym dialogiem z Mark Rothko i jego rozumieniem koloru jako przestrzeni emocji, „Dwa kolory. Energia duchowości” (2024), ukazujące najnowsze poszukiwania formalne, czy cykl „Symfonie” (2010–2012), w którym twórczość zyskuje niemal -zaskakujący wymiar. Obok nich pojawiły się wcześniejsze realizacje, takie jak „Konstrukcja metafizyczna”, „Akt”, „Lescaux”, „Stelle Ramzesa” czy „Pocałunek”, ukazujące różnorodność i bogactwo jego dorobku.
Wernisaż miał również wymiar osobisty. Artysta podziękował osobom, które przyczyniły się do realizacji wystawy, w tym Maciejowi Sucharowskiemu, Tomaszowi Lenarczykowi oraz Jarosławowi Zdrojewskiemu – kolekcjonerowi i miłośnikowi sztuki, który udostępnił przestrzeń galerii. Wśród gości znaleźli się także Marek Baran, krytyk i kurator jego wystaw, oraz Beata Lewandowska – redaktor naczelna Portalu Gdańsk Miasto Marzeń, publicystka, recenzentka, która wielokrotnie zamieszczała recenzje z wystaw artysty, które odbyły się w Gdańsku.
Wystawa została dedykowana nauczycielom z gdyńskiego liceum plastycznego, którzy odegrali kluczową rolę w kształtowaniu artysty. Olesiejuk z wyraźnym wzruszeniem wspominał swoich pedagogów, podkreślając, że to właśnie oni dali mu solidne podstawy zarówno warsztatowe, jak i intelektualne. Rok 2026 ma w tym kontekście szczególne znaczenie – mija bowiem 50 lat od ukończenia przez niego szkoły, która jednocześnie obchodzi swoje stulecie.
Dorobek artysty obejmuje 96 wystaw indywidualnych – w tym około 25 wystaw malarstwa oraz ponad 30 wystaw rysunku, a także liczne prezentacje łączące oba te obszary. Niebawem będzie miała miejsce kolejna ekspozycja prac dzięki prezesowi Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki panu Benjaminowi Koralewskiemu, który popularyzuje niezależną ideę propagowania sztuki i kultury w przestrzeni gdańskiej. Tam też odbywały się niejednokrotnie wystawy mistrza. Jego twórczość była prezentowana też w wielu innych ważnych ośrodkach, m.in. w Muzeum Narodowym w Gdańsku, galeriach BWA, czy przestrzeniach wystawienniczych w Polsce i za granicą.
Stanisław Olesiejuk, urodzony w 1956 roku w Międzyrzecu Podlaskim, jest nie tylko artystą, ale również pedagogiem i wykładowcą, od lat zaangażowany był w edukację artystyczną i nie tylko. Ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych oraz Instytut Wychowania Artystycznego UMCS w Lublinie, gdzie w 1983 roku obronił dyplom w pracowni prof. Mariana Stelmasika. Był uczniem takich twórców jak Ryszard Winiarski, Koji Kamoji, Maksymilian Snoch.
Wystawa w Gdyni była nie tylko podsumowaniem jego dotychczasowej drogi, ale również zapowiedzią kolejnych działań – już 24 kwietnia 2026 roku zaplanowano w GTPS- sie wernisaż 97 wystawy artysty w Gdańsku, poświęconej rysunkowi konstruktywistycznemu.
To, co pozostaje po każdej ekspozycji, to nie tylko obrazy, lecz wyjątkowe doświadczenie prawdziwej sztuki na wysokim poziomie. To spotkania ze sztuką, która nie epatuje efektem, lecz wymaga skupienia. Sztuką, która nie daje łatwych odpowiedzi, ale prowokuje do myślenia. I wreszcie – sztuką, która konsekwentnie, przez dekady, buduje własny, autonomiczny język.
Foto&tekst: Beata Lewandowska


























Od urodzenia mieszkanka miasta Gdańsk, orunianka, malarka, graficzka, poetka fotografka, felietonistka, publicystka na Portalu Gdańsk Miasto Marzeń.
Manager środowisk artystycznych
Członek KMPOiW "Solidarność"


























































