Powstał raport „Kto naprawdę zabrał głos w imieniu mieszkańców?”. Autorzy kierują pisma do RPO, Wojewody Pomorskiego, klubów radnych oraz władz regionalnych Koalicji Obywatelskiej.
Gdańsk, 29.06.2026 r.
Paweł Zarzycki i Tomasz Jezierski, członkowie stowarzyszenia Kocham Gdańsk, przygotowali szczegółowy raport pt. „Kto naprawdę zabrał głos w imieniu mieszkańców?”, dotyczący nieprawidłowości przy dopuszczaniu mieszkańców do debaty nad Raportem o stanie Miasta Gdańska za 2025 rok. Raport o nieprawidłowościach wraz z załącznikami liczy ponad 40 stron i został przygotowany tak, aby możliwie całościowo pokazać przebieg sprawy, chronologię wydarzeń, relacje uczestników oraz dokumenty wymagające ujawnienia.
Na podstawie raportu skierowali dziś pisma do czterech grup adresatów:
– do Wojewody Pomorskiego – z wnioskiem o zbadanie, czy doszło do istotnego naruszenia prawa oraz czy uchwała w sprawie udzielenia wotum zaufania powinna zostać uznana za nieważną, jeżeli potwierdzi się, że poprzedzająca ją debata została przeprowadzona z naruszeniem ustawy;
– do Rzecznika Praw Obywatelskich – z wnioskiem o interwencję w związku z możliwym naruszeniem praw mieszkańców, w tym prawa do udziału w debacie publicznej, prawa do równego traktowania i prawa do informacji;
– do trzech klubów radnych Rady Miasta Gdańska – Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości, Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej oraz Klubu Radnych Wszystko dla Gdańska – z wnioskiem o zajęcie stanowiska, ujawnienie dokumentów, przeprowadzenie debaty oraz rozważenie odpowiedzialności politycznej Przewodniczącej Rady Miasta Gdańska Agnieszki Owczarczak (KO), w tym ewentualnego jej odwołania z funkcji;
– do władz Regionu Pomorskiego Koalicji Obywatelskiej – z zawiadomieniem o możliwym naruszeniu standardów demokratycznych formacji, której osoby związane z nią zajęły – według ustaleń autorów raportu – 8 z 15 miejsc przeznaczonych dla mieszkańców w debacie.
Sprawa dotyczy sesji Rady Miasta Gdańska z 18 czerwca 2026 r., podczas której mieszkańcy zabierali głos w debacie poprzedzającej głosowanie nad udzieleniem Prezydent Miasta Gdańska wotum zaufania.
Raport: „Kto naprawdę zabrał głos w imieniu mieszkańców?”
Raport opisuje okoliczności, które – zdaniem autorów – mogą wskazywać na naruszenie zasad udziału mieszkańców w debacie nad Raportem o stanie Miasta Gdańska za 2025 rok.
W szczególności raport dotyczy:
– kolejności zgłoszeń mieszkańców;
– terminu przyjmowania zgłoszeń;
– możliwego faktycznego zamknięcia listy przed upływem terminu;
– informacji o dwóch sekretariatach przyjmujących zgłoszenia;
– przesuwania osób na liście mówców;
– pojawienia się osób związanych z Koalicją Obywatelską w spornych miejscach listy;
– politycznego efektu procedury, w której większość limitowanych miejsc mieszkańców przypadła osobom wskazywanym jako związane z Koalicją Obywatelską;
– sposobu potraktowania mieszkańca podczas sesji.
Raport porządkuje chronologię wydarzeń od pierwszego dnia składania zgłoszeń, opisuje relacje osób obecnych w Nowym Ratuszu, rekonstruuje spodziewaną kolejność mieszkańców oraz porównuje ją z listą przedstawioną podczas sesji.
W raporcie opisano między innymi wydarzenia z 1 czerwca 2026 r. pod pokojem 104 w Nowym Ratuszu, informację przekazaną mieszkańcom, że przed nimi miało znajdować się 10 zgłoszeń, późniejsze rozbieżności w kolejności osób dopuszczonych do głosu, sprawę przesunięcia Filipa Borawskiego (KO) na ostatnie miejsce, pojawienie się Pawła Ramotowskiego (KO) oraz Bartłomieja Plewczyńskiego (KO) w spornych miejscach listy, informację o dwóch sekretariatach oraz odrzucenie wniosku o dopuszczenie wszystkich 31 mieszkańców.
Sprawa nie dotyczy jedynie kolejności wystąpień
Zdaniem autorów raportu sprawa nie może być traktowana jako drobna pomyłka organizacyjna.
Debata nad raportem o stanie miasta jest ustawowym elementem procedury poprzedzającej głosowanie nad wotum zaufania. Jeżeli mieszkańcy zostali dopuszczeni do debaty w sposób niezgodny z ustawą, z naruszeniem kolejności zgłoszeń albo według zasad niedostępnych publicznie dla wszystkich, może to mieć znaczenie dla oceny prawidłowości całej procedury.
Wątpliwości dotyczą w szczególności:
– możliwego faktycznego zamknięcia listy mieszkańców przed upływem ustawowego terminu zgłoszeń;
– możliwego naruszenia kolejności zgłoszeń;
– przesunięcia Filipa Borawskiego (KO) na ostatnie miejsce po indywidualnej prośbie;
– pojawienia się Pawła Ramotowskiego (KO) i Bartłomieja Plewczyńskiego (KO) w spornych miejscach listy;
– ujawnionej podczas sesji informacji o dwóch sekretariatach przyjmujących zgłoszenia, mimo że publiczna informacja wskazywała pokój 104;
– pozostawienia listy bez korekty mimo przyznania podczas sesji, że „na liście nastąpiła pomyłka”;
– politycznego efektu procedury, w której większość limitowanych miejsc mieszkańców zajęły osoby wskazywane jako związane z Koalicją Obywatelską.
Pismo do Wojewody Pomorskiego: możliwa nieważność uchwały o wotum zaufania
Do Wojewody Pomorskiego skierowano zawiadomienie o podejrzeniu istotnego naruszenia prawa w procedurze debaty nad Raportem o stanie Miasta Gdańska za 2025 rok oraz w procedurze poprzedzającej podjęcie uchwały w sprawie wotum zaufania.
Paweł Zarzycki i Tomasz Jezierski wnieśli między innymi o rozważenie następujących kwestii:
– wszczęcie postępowania nadzorczego;
– zbadanie, czy debata mieszkańców została przeprowadzona zgodnie z art. 28aa ustawy o samorządzie gminnym;
– zbadanie wpływu ewentualnych naruszeń na procedurę podjęcia uchwały w sprawie wotum zaufania;
– zabezpieczenie pełnej dokumentacji zgłoszeń mieszkańców;
– ujawnienie daty, godziny, miejsca wpływu oraz osoby przyjmującej każde zgłoszenie;
– wyjaśnienie sprawy dwóch sekretariatów;
– wyjaśnienie przesunięcia Filipa Borawskiego (KO);
– wyjaśnienie miejsc Pawła Ramotowskiego (KO) i Bartłomieja Plewczyńskiego (KO);
– zabezpieczenie monitoringu z dnia 1 czerwca 2026 r., jeżeli istnieje lub istniał;
– rozważenie wstrzymania wykonania uchwały;
– stwierdzenie nieważności uchwały w sprawie udzielenia Prezydent Miasta Gdańska wotum zaufania, jeżeli postępowanie potwierdzi, że została podjęta po debacie przeprowadzonej z istotnym naruszeniem prawa.
Zdaniem autorów pism kluczowe jest ustalenie, czy Rada Miasta Gdańska mogła prawidłowo rozpatrzyć raport i przejść do głosowania nad wotum zaufania, jeżeli wcześniej doszło do naruszenia ustawowych zasad udziału mieszkańców w debacie.
Pismo do Rzecznika Praw Obywatelskich: możliwe naruszenie praw mieszkańców
Do Rzecznika Praw Obywatelskich skierowano wniosek o podjęcie sprawy z perspektywy praw obywatelskich mieszkańców.
W piśmie wskazano, że sprawa może dotyczyć między innymi:
– prawa mieszkańców do udziału w debacie publicznej;
– prawa do równego traktowania przez organy miasta;
– prawa do informacji o zasadach udziału w procedurze;
– wolności wypowiedzi mieszkańców;
– zaufania obywatela do instytucji publicznych.
Paweł Zarzycki i Tomasz Jezierski zwrócili się do Rzecznika Praw Obywatelskich o zbadanie, czy sposób dopuszczania mieszkańców do debaty nie doprowadził do ograniczenia realnego prawa mieszkańców do zabrania głosu.
W szczególności poproszono o zwrócenie uwagi na to, czy część mieszkańców mogła zostać zniechęcona do udziału w sesji przez wcześniejsze informacje, że nie zostaną dopuszczeni do wystąpienia.
W piśmie do Rzecznika Praw Obywatelskich wskazano również na sposób potraktowania mieszkańca podczas sesji, w tym kilkukrotne zarzucenie Pawłowi Zarzyckiemu kłamstwa przez Przewodniczącą Rady Miasta Gdańska Agnieszkę Owczarczak (KO) w trakcie jego wystąpienia.
Zdaniem autorów sprawa ma wymiar nie tylko proceduralny, ale także obywatelski. Dotyczy pytania, czy mieszkaniec korzystający z prawa do zabrania głosu przed Radą Miasta może liczyć na równe, przejrzyste i bezstronne zasady.
Pisma do klubów radnych: możliwa odpowiedzialność polityczna przewodniczącej Rady Miasta
Pisma zostały skierowane także do wszystkich trzech klubów radnych Rady Miasta Gdańska:
– Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości,
– Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej,
– Klubu Radnych Wszystko dla Gdańska.
Paweł Zarzycki i Tomasz Jezierski wezwali kluby do zajęcia stanowiska oraz podjęcia działań na forum Rady Miasta.
W szczególności zwrócono się o:
– publiczne odniesienie się do opisanych nieprawidłowości;
– zainicjowanie debaty na forum Rady Miasta;
– wezwanie Przewodniczącej Rady Miasta Gdańska Agnieszki Owczarczak (KO) do złożenia wyjaśnień;
– zażądanie pełnej dokumentacji zgłoszeń mieszkańców;
– ujawnienie tak zwanej „listy godzin”, na którą powoływano się podczas sesji;
– wyjaśnienie informacji o dwóch sekretariatach;
– wyjaśnienie przesunięcia Filipa Borawskiego (KO);
– wyjaśnienie miejsc Pawła Ramotowskiego (KO) i Bartłomieja Plewczyńskiego (KO);
– skierowanie sprawy do właściwej komisji albo powołanie zespołu wyjaśniającego;
– przygotowanie niezależnej opinii prawnej;
– przygotowanie jasnych zasad udziału mieszkańców w debacie nad raportem w kolejnych latach.
Autorzy pism zwrócili się również do klubów radnych o rozważenie odpowiedzialności politycznej Przewodniczącej Rady Miasta Gdańska Agnieszki Owczarczak (KO), w tym ewentualnego wniosku o jej odwołanie z funkcji, jeżeli opisane naruszenia zostaną potwierdzone.
W pismach podkreślono, że Rada Miasta nie powinna biernie oczekiwać na działania organów zewnętrznych. To Rada prowadziła sesję, głosowała nad wnioskiem o dopuszczenie wszystkich mieszkańców i następnie głosowała nad wotum zaufania.
Pismo do władz Regionu Pomorskiego Koalicji Obywatelskiej: możliwe naruszenie standardów partii
Odrębne zawiadomienie skierowano do Biura Regionu Pomorskiego Koalicji Obywatelskiej oraz do przewodniczącego regionu, Mieczysława Struka.
W piśmie podkreślono, że nie chodzi o kwestionowanie prawa członków partii politycznej do udziału w debacie jako mieszkańców. Członek partii również jest mieszkańcem i ma prawo zabierać głos.
Problem dotyczy jednak standardów demokratycznych, przejrzystości i równego dostępu do limitowanych miejsc mieszkańców.
Autorzy pisma wskazali, że wśród 15 mieszkańców dopuszczonych do głosu aż 8 osób było wskazywanych jako związane z Koalicją Obywatelską. Jednocześnie osoby związane z tym środowiskiem pojawiły się w najbardziej spornych miejscach listy.
Dotyczy to w szczególności:
– Filipa Borawskiego (KO), przesuniętego na ostatnie miejsce po indywidualnej prośbie;
– Pawła Ramotowskiego (KO), który pojawił się między Arturem Szostakiem a Tomaszem Jezierskim;
– Bartłomieja Plewczyńskiego (KO), który pojawił się między Cyprianem Mrzygłódem a Arturem Szostakiem.
Do władz regionalnych Koalicji Obywatelskiej skierowano pytania między innymi o to:
– czy władze regionu wiedziały o udziale tak licznej grupy osób związanych z Koalicją Obywatelską w debacie mieszkańców;
– czy udział ten był w jakikolwiek sposób koordynowany politycznie albo organizacyjnie;
– czy za zgodne ze standardami demokracji lokalnej uznają zajęcie 8 z 15 miejsc mieszkańców przez osoby związane z jedną formacją;
– czy poprą ujawnienie pełnej dokumentacji zgłoszeń;
– czy zwrócą się do Agnieszki Owczarczak (KO) o publiczne wyjaśnienia;
– czy podejmą działania wobec osób związanych z Koalicją Obywatelską, które znalazły się w spornych miejscach listy;
– czy przyjmą standard, zgodnie z którym członkowie partii politycznych powinni zachować szczególną powściągliwość w zajmowaniu limitowanych miejsc obywatelskich, zwłaszcza gdy ich formacja ma silną reprezentację w Radzie Miasta.
W piśmie wskazano, że Koalicja Obywatelska, odwołując się do wartości takich jak demokracja, praworządność, obywatelskość i przejrzystość życia publicznego, powinna wyjaśnić tę sprawę także wewnętrznie i politycznie.
Czego domagają się autorzy pism?
Paweł Zarzycki i Tomasz Jezierski domagają się przede wszystkim jawności i wyjaśnienia sprawy.
Najważniejsze oczekiwania to:
– ujawnienie pełnej listy 31 zgłoszeń mieszkańców;
– podanie daty i godziny wpływu każdego zgłoszenia;
– wskazanie miejsca złożenia każdego zgłoszenia;
– wskazanie osoby przyjmującej dokumenty;
– ujawnienie, czy zgłoszenia trafiały do pokoju 104, czy także do sekretariatu przewodniczącej;
– wyjaśnienie, kto i na jakiej podstawie informował mieszkańców przed końcem terminu, że nie wystąpią;
– wyjaśnienie przesunięcia Filipa Borawskiego (KO) na ostatnie miejsce;
– wyjaśnienie pozycji Pawła Ramotowskiego (KO) i Bartłomieja Plewczyńskiego (KO);
– ustalenie, czy wszyscy mieszkańcy mieli równy dostęp do informacji o zasadach składania zgłoszeń;
– ocena, czy procedura poprzedzająca głosowanie nad wotum zaufania została przeprowadzona zgodnie z prawem.
„To nie jest jedna pomyłka”
Zdaniem autorów pism opisane zdarzenia nie powinny być traktowane jako pojedynczy błąd organizacyjny.
– Mamy do czynienia z ciągiem okoliczności, które wymagają wyjaśnienia. Mamy wątpliwości dotyczące terminu, kolejności, dwóch sekretariatów, indywidualnych przesunięć, politycznego efektu listy oraz sposobu potraktowania mieszkańca podczas sesji. To nie jest jedna pomyłka. To jest sprawa o standard demokracji lokalnej w Gdańsku – wskazują Paweł Zarzycki i Tomasz Jezierski.
Autorzy pism zapowiadają, że będą domagać się ujawnienia dokumentów oraz wyjaśnienia sprawy przez wszystkie właściwe instytucje.
Źródło: Komunikat prasowy Pawła Zarzyckiego i Tomasza Jezierskiego (stowarzyszenie Kocham Gdańsk), 29 czerwca 2026 r.