Miesiąc świadomości ADHD

Miesiąc świadomości ADHD


  Październik jest miesiącem podnoszenia świadomości na temat ADHD, czyli zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi. Mimo tego, że ADHD zyskuje coraz więcej uwagi w dyskusji społecznej, coraz więcej osób dorosłych dostaje diagnozę i rozwiązania, jak radzić sobie z inaczej funkcjonującym mózgiem, nadal pozostaje ono temat niedostatecznie zrozumianym. Wiele osób bagatelizuje albo demonizuje nadpobudliwość dzieci, nazywając je „niegrzecznymi”, „źle wychowanymi”, takimi, które „nie potrafią usiedzieć w miejscu”, „wszędzie ich pełno”.

Tymczasem jest to jedno z najczęściej diagnozowanych zaburzeń neurorozwojowych wśród dzieci w wieku szkolnym o silnym podłożu genetycznym – czynniki pozagenetyczne odpowiadają jedynie za 20-30% przypadków ADHD – oraz mózgowym np. poprzez niedostateczną transmisję dopaminy i norepinefryny. 


Łatwo niestety o naddiagnozę, stwierdzenie, że jeżeli czasem zdarza nam się zapomnieć kluczy do domu albo trudno skupić się na wykładzie na studiach, to zdecydowanie mamy ADHD. Tymczasem, jak w dyskusji o każdym zaburzeniu neurorozwojowym, są określone kryteria, które muszą zostać spełnione, by w ogóle mówić o ADHD.


Pierwszym z nich jest ogólna nieuwaga, na którą składają się stereotypowe zaburzenia skupienia – trudność w wyborze bodźca, na którym się koncentrujemy, utrzymania uwagi, przerzucenia jej na inny obiekt np. słuchanie na lekcji i robienie notatek równocześnie. U dzieci z ADHD obserwuje się również deficyt tzw. deficyt funkcji wykonawczych, do których należą kontrola emocjonalna, planowanie, wyznaczanie priorytetów (do którego sprawdzianu uczyć się najpierw?), organizacja czasu (o której wyjść z domu?) czy wytrwałość w dążeniu do celu. Osoby z ADHD często mają „słomiany zapał” i kreślą nierealistyczne plany, których potem nie realizują. Może to wynikać, między innymi oczywiście, z niedostatecznego przepływu dopaminy (reguluje ona układ nagrody, zachęcający nas do osiągania celów) oraz mniejszego przepływu krwi w korze przedczołowej, która jest odpowiedzialna przede wszystkim za wymienione wyżej funkcje wykonawcze.


Oprócz nieuwagi, naukowcy wskazują na nadruchliwość, być może najbardziej stereotypowy objaw ADHD. W końcu kojarzy się ono przede wszystkim z „wulkanami energii”, osobami, które po prostu nie potrafią usiedzieć spokojnie. Co warto podkreślić, duża ilość energii dzieci z nadpobudliwością psychoruchową, nie oznacza, że będą one świetnie radzić sobie na wuefie – często wręcz przeciwnie. Ich ruchy mogą być niekontrolowane, „bezsensowne” i niezgrabne.  Dzieciom z ADHD brakuje precyzji, często mają jedynie bardzo dużo energii do „wyrzucenia z siebie”.


Ostatnim objawem kryterialnym (pozwalającym, w wyniku specjalistycznej diagnozy psychologicznej, na stwierdzenia ADHD) jest impulsywność. Dzieci z nadpobudliwością często nie potrafią „zahamować” nieodpowiedniego zachowania, szybciej coś zrobią niż pomyślą o konsekwencjach, oczywiście najczęściej bez złej woli („ja nie chciałam”). Wiąże się to z opisanym wyżej deficytem funkcji wykonawczych – zbyt szybkim podejmowaniem decyzji, trudnościami w planowaniu i odraczaniem nagrody („ja chciałam już to dostać”). W starszym wieku może to się wiązać ze zwiększoną skłonnością do  zachowań ryzykownych  – hazardu, używek czy ryzykownej aktywności seksualnej.


Postawienie diagnozy ADHD jest niezwykle złożonym procesem wymagającym współpracy wielu specjalistów, wykonania testów opartych na dowodach naukowych, uwzględnienia całego profilu psychologicznego danej osoby oraz kontekstu kulturowego (są np. kręgi kulturowe, w których większa energiczność jest na porządku dziennym). Dlatego też samodiagnozy na podstawie kilku pytań w rolce na Instagramie mogą okazać się nietrafne. Nie warto jednak ich demonizować, bo mogą one zachęcić do poszukiwania dalszych informacji u specjalisty.


Wokół ADHD narosło wiele mitów (z „wymówką ludzi leniwych” na czele), a warto podkreślić, że jest to zaburzenie neurorozwojowe mające podłoże w działaniu mózgu. Istnieją też sposoby, żeby sobie z nim radzić i funkcjonować sprawnie w środowisku szkolnym, zawodowym czy akademickim, dlatego nie warto ADHD demonizować.

Ewa Żebryk

Źródła
https://www.psychologytoday.com/us/basics/adhd#what-causes-adhd [dostęp: 2.10.2026]
https://www.psychologytoday.com/us/blog/neurodivergent-knowledge/202610/the-need-for-more-awareness-during-adhd-awareness-month [dostęp: 2.10.2026]
Barley, R.A. (2015b). Etiologies of ADHD. In R.A.Barkley (Ed.), Attention-deficit hyperactivity disorder: A handbook for diagnosis and treatment., 4th ed. (pp. 356-390). New York, NY, US: Guilford Press

Podobne wpisy

VI Pomorskie Forum Wolontariatu – razem dla silnego społeczeństwa obywatelskiego

Stanisław Olesiejuk po raz 99. – „Eksterioryzacja. W hołdzie Józefowi Robakowskiemu”

FERBERIANUM – NOWY ROZDZIAŁ MAĆKOWYCH. SZKOŁA, BASEN, ZIELEŃ I BUSPAS W ZAMIAN ZA NOWĄ ZABUDOWĘ

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia. Założymy, że to Ci odpowiada, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Czytaj więcej