Depresja u nastolatków – norma czy zaburzenie?
Samobójstwa i samookaleczenia stanowią trzecią – po wypadkach i nowotworach – przyczynę śmierci wśród młodych ludzi według danych Światowej Organizacji Zdrowia. Dodatkowo, problem ten niestety ma coraz większą skalę, a liczba młodych osób, które skutecznie odbierają sobie życie wzrasta z każdym rokiem. Większość aktów samobójczych dokonywana jest w stanie depresyjnym.
Pewną dozę nadziei na poprawę sytuacji daje jednak istnienie tzw. efektu Papageno. Nazwane od imienia bohatera „Czarodziejskiego fletu” Mozarta zjawisko to opiera się na roli konstruktywnego i rzetelnego przekazu medialnego, który, informując o przyczynach stanów depresyjnych oraz odpowiednich działaniach pomocowych, potrafi realnie ograniczyć liczbę samobójstw, nie tylko u dorosłych, ale też u dzieci. O depresji mówi się dużo, ale niewystarczająco o tej dotykającej najmłodszych, a może mieć to realne przełożenie na profilaktykę.
Depresja
Definiuje się ją jako utrzymujący się przez przynajmniej dwa tygodnie obniżony nastrój, smutek, rozpacz, brak energii, apatia, spowolnienie ruchowe, którym to objawom często towarzyszy smutek i poczucie winy oraz zaburzenia rytmu dobowego (czuwania, snu, bezsenność) czy zanik apetytu. U młodzieży, ale też u osób dorosłych często pojawia się chęć sięgnięcia po środki psychoaktywne, by w jakiś sposób zrównoważyć napięcie psychiczne.
Depresja u nastolatków
U nastolatków obraz zaburzeń depresyjnych często pokrywa się ze zmianami wynikającymi z biologicznym dojrzewaniem organizmu – gospodarką hormonalną, rozwojem nowych funkcji poznawczych, poszerzeniem kontaktów społecznych, podejmowaniem nowych ról, bardzo silną potrzebą akceptacji przez rówieśników przy jednoczesnej chęci uniezależnienia się od rodziców. Dzieje się tyle, że trudno oczekiwać, by nastolatek zachowywał się jak w pełni racjonalna osoba dorosła (zresztą nawet dorośli zazwyczaj nie zachowują się racjonalnie). Te zmiany przyczyniają się do licznych lęków, huśtawki emocji czy nastrojów oraz zaburzonego obrazu siebie. Świat nastolatka często jest czarno-biały, a jedna porażka jest prostą drogą do subiektywnej katastrofy, poczucia beznadziei i niskiej samooceny.
Według niektórych badaczy (Bomba, Orbis, 2008) objawy depresyjne występujące na początku okresu biologicznego dojrzewania (13-16 lat) można uznać za mieszczące się w normie rozwojowej – jako sposób radzenia sobie nastolatka z trudną, nową rzeczywistością. Jednak, objawy depresji okresu dojrzewania muszą być uważnie obserwowane i nie można ich lekceważyć, bo, szybciej niż u osób dorosłych, prowadzą one do zachowań autodestrukcyjnych. U dzieci, zwłaszcza w młodszym wieku szkolnym, często w obrazie depresji dominuje niepokój – rozdrażnienie, problemy ze skupieniem, ciągła i nadmierna aktywność (nerwowa i nieuporządkowana) bez przerw na odpoczynek, co może zostać diagnostyczne pomylone z ADHD.
Jednocześnie rozpoznanie „depresji młodzieńczej” nadal wywołuje w środowisku psychologicznym liczne kontrowersje, głównie dlatego, że przejawia się ona inaczej niż u dorosłych. Rzadko manifestują się w postaci depresji prostej, a częściej w sposób zakamuflowany. Może przybierać obraz tzw. „masek somatycznych” – zaburzeń łaknienia (anoreksji, bulimii), zaburzeń snu, bólów głowy, brzucha, nadmiernego zmęczenia, a także lęku np. fobii szkolnej czy zachowań niszczycielskich, agresji. Dorośli często llekceważą te objawy – ból fizyczny (brzucha, głowy) wywołuje w nich chęć reakcji, a objawy psychiczne mogą pozostać niedostrzeżone. Warto obserwować, czy wcześniej względnie aktywne w klasie dziecko nie zaczęło pokładać się, przysypiać na ławce, siedzieć apatycznie w kapturze, nie nawiązując kontaktu z rówieśnikami czy całkowicie opuszczać lekcji. Mogą to być pierwsze sygnały alarmowe.
Depresja dziecięca i młodzieżowa mogą przejawiać się w różnorodny sposób. Apatia, smutek, brak energii czy myśli samobójcze kojarzą się z depresją dość jednoznacznie, czego nie można powiedzieć o agresji, niewywiązywaniu się z codziennych obowiązków czy trudnościach ze skupieniem uwagi. WHO w 2013 roku wprowadziło dość paradoksalne stwierdzenie „depresja bez depresji”, które podkreśla trudny do zdefiniowania obraz depresji u dzieci i nastolatków. Dodatkowo młodsze osoby często same nie wiedzą, co im dolega, nie potrafią opisać swojego stanu psychicznego, co utrudnia diagnozę. Podstawą jest więc dobra relacja z dzieckiem i obserwacja zmian w jego zachowaniu.
Czynniki ryzyka
Do potwierdzonych czynników ryzyka rozwoju depresji podczas okresu dojrzewania należą np. lęk, zaburzenia zachowania czy nadużywanie substancji psychoaktywnych. Wszystkie te trudności bez odpowiedniego wsparcia mogą przełożyć się na jeszcze głębsze zaburzenia nastroju. Również późniejszy wiek wystąpienia objawów – końcowa faza okresu dojrzewania (15-19 lat) – należy do alarmujących czynników, bo jest to moment, gdy nastolatek powinien już mieć uregulowane sposoby postępowania, radzenia sobie z trudnymi emocjami. Na depresję częściej chorują dziewczynki, dzieci, których rodziców również dotykają zaburzenia nastroju oraz te, u których zaobserwowano epizody depresji we wcześniejszych fazach rozwoju. Dlatego tak ważna jest obserwacja dziecka, zwracanie uwagi i nielekceważenie trudności, które przeżywa. Również stresujące wydarzenia życiowe, konflikty pomiędzy rodzicami, wykorzystywanie seksualne w dzieciństwie czy trudności w funkcjonowaniu szkolnym oraz w relacjach z rówieśnikami mogą przyczynić się do rozwinięcia się zaburzenia depresyjnego.
Czynniki chroniące
Mimo tego, że nastolatki bardzo chcą być niezależne od rodziców i chętniej spędzają piątkowy wieczór ze znajomymi niż na kanapie przy filmie w domu, nauka udowadnia, że to dobra relacja i wsparcie ze strony „bezpiecznego dorosłego” (najlepiej rodzica, ale może to być też ktoś inny z rodziny, nauczyciel, opiekun) może być bardzo dobrym buforem chroniącym przed autodestrukcyjnymi skutkami zaburzeń depresyjnych. Nastolatek nie zawsze skorzysta z wyciągniętej ręki rodzica, jednak pomocna może okazać się sama świadomość, że ta ręka jest, że w domu zawsze czeka ktoś, kto wysłucha i pomoże. Również dobre relacje z rówieśnikami stanowią czynnik chroniący przed depresją – to koledzy czy koleżanki w szkole mogą zauważyć jako pierwsze, że ich znajomy śpi na lekcjach, nie je śniadania czy rozdaje swoje wszystkie rzeczy (jeden z sygnałów przygotowywania się do próby samobójczej). Takie czynniki jak wyższa samoocena, świadomość kontroli nad własnym życiem, posiadanie celów, planów na przyszłość czy dodatkowe zajęcia pozalekcyjne pozwalające rozwijać pasję mogą zapobiegać czy okazać się pomocne przy zaburzeniach depresyjnych. Jednak podstawą są relacje z innymi, bo z nich można czerpać energię do radzenia sobie z trudnościami.
Rolą rodzica, nauczyciela, rówieśników czy innych osób ważnych dla dziecka jest wychwycenie jego trudności oraz otoczenie go wsparciem albo (jeśli pojawia się opór) pokazanie, że zawsze może na to wsparcie liczyć.
Ewa Żebryk
Źródła:
Szymańska, A., (2016). Zapobieganie samobójstwom dzieci i młodzieży. Poradnik dla pracowników szkół i placówek oświatowych oraz rodziców. Seria Profilaktyka.