...
Aktualności

Czy warto zatrzymać się w Twin Peaks? Relacja z rozmowy z Michałem Oleszczykiem na temat twórczości Davida Lyncha


    Czy warto zatrzymać się w Twin Peaks?
Relacja z rozmowy z Michałem Oleszczykiem
na temat twórczości Davida Lyncha



Kolejna różnica staje się widoczna dopiero podczas codziennej jazdy.

Złota jesień rusza bowiem w Twin Peaks pełną parą już we wrześniu. Jedziemy, agent Cooper i ja, prowadzącą do miasteczka autostradą, aby po upływie kolejnych dziewięciu lat, i po śmierci Davida Lyncha zobaczyć, co słychać w miasteczku, które pamiętamy jako pozorne schronienie i w którym, jak to w starochińskim haiku:

Pod łąką usłaną kwiatami kryje się armia robactwa.

Albo jak u Poety:

Po zdjęciu czarnych okularów ten świat przerażający jest tym bardziej.

Julee Cruise śpiewa nieśmiertelny hymn tamtego świata: Falling, a my w istocie przepadamy gdzieś między daglezjami, czy tez może iglicami Douglasa a lasem, w którym sowy nie są tym, czym się wydają.

REDAKCJA POLECA ZANURZYĆ SIĘ W TWIN PEAKS PONOWNIE

Zanurzamy się zatem: agent Cooper, ja i zaproszony przeze mnie do udziału w zabawie w topielców: filmoznawca, Michał Oleszczyk, z którym krótko po powrocie z sentymentalnej podróży do Twin Peaks umawiam się na rozmowę na temat twórczości Davida Lyncha. Zatem nie tylko o Twin Peaks będzie mowa. Przywdziewam nawet na tę specjalną okoliczność T shirt z Davidem Lynchem, który trzyma w charakterystycznym geście uniesiony do góry kciuk.

TĘSKNOTA ZA SENSEM NA PLANIE CAŁOPALENIA

We wrześniu miał miejsce w Bydgoszczy kolejny sezon Festiwalu Filmowego Przeźrocza, a ja dzięki temu miałem okazję spotkać się z Michałem Oleszczykiem, filmoznawcą i moim kolegą z lat studiów ( właśnie filmoznawczych na UJ), aby porozmawiać o naszej wspólnej pasji, czyli o filmografii Davida Lyncha, który dla mnie jest absolutnie najważniejszym reżyserem w historii kina.
Ikona kina metafizycznego niepokoju, 78 – letni reżyser, zanim w zeszłym roku pożegnał się z tym nienajlepszym z możliwych światów, nakręcił przez ponad cztery dekady zaledwie dziesięć pełnometrażowych filmów.
Dwa z Jego filmów: Blue Velvet i Mulholland Drive Michał Oleszczyk umieścił na swojej liście 100 największych dzieł filmowych: Blue Velvet na wysokim ósmym miejscu, Mulholland Drive na 60.
Odkrywamy nowe lokacje. We śnie. Życie jest snem wariata – powtarzał w wywiadach, trochę za Calderonem, a trochę za Szekspirem, David Lynch.
W Bydgoszczy, Łodzi i Toruniu, w tym trójkącie bermudzkim polskiej kinematografii, David Lynch czuł się szczególnie dobrze. Przyjeżdżał do Bydgoszczy i Torunia na Cammerimage, a w Łodzi nakręcił Inland Empire.


FRAGMENTY mojej rozmowy z Michałem Oleszczykiem:

Jakie miejsce w Twoim filmowym panteonie zajmuje David Lynch?

Bardzo wysokie. Blue Velvet jest dziełem młodzieńczego geniuszu. Trudno uwierzyć, że tak młody reżyser, jakim był podówczas David Lynch, mógł nakręcić obraz o takim poziomie skompresowania emocji i intelektu.

To kino o wyraźnie autorskim charakterze, skupione na bohaterach, podejmujące tematy wykraczające poza główny nurt kina. – Niepokorność to kręgosłup ideologiczny Lyncha, to odwaga pokazywania tego wszystkiego, co zazwyczaj jest głęboko ukryte w zakamarkach naszej podświadomości, czy też może raczej nawet nadświadomości. Lynch był twórcą zaskakująco nieszablonowym, łączył w swojej twórczości różne esencje X Muzy: od kina noir, przez nadrealizm, po groteskę. Ale przede wszystkim pozostaje artystą z ducha głęboko metafizycznym, dla którego kino było rodzajem medytacji wewnętrznej, którą to zresztą medytację uprawiał przez całe swoje dorosłe życie, i którą zajął się jeszcze głębiej po zakończeniu przygody z kinem. Jego kino wypełnia także głęboka miłość: do świata, ludzi, sztuki. Do wszystkiego.

Stare kino się nie starzeje. – choć dziwnie rozmawia się o Lynchu, który był moim duchowo bliskim towarzyszem przez całe moje życie właściwie, jako o elemencie, niestety, już tylko historii kina – to świadomość, że jego kinematografia doskonale radzi sobie z upływem czasu, jest pocieszająca. W dalszej części rozmowy pytam Michała, między innymi o to:

– czy zna zespół Xiu Xiu, który pojawi się na Festiwalu Fonomo w  Bydgoszczy już w październiku, i który gra na żywo improwizowaną muzykę na motywach ścieżek dźwiękowych do filmów Lyncha, między innymi Twin Peaks i Eraserhead.


zachęcam do obejrzenia naszej rozmowy

Krystian Kajewski

Biuro Stowarzyszenia na Stowarzyszenie "Gdańsk Miasto Marzeń" | www

Pokrewne wpisy

Zostaw komentarz

* Korzystając z tego formularza wyrażasz zgodę na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych przez tę witrynę.

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia. Założymy, że to Ci odpowiada, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej

Polityka prywatności i plików cookie