Grand Press Photo 2026 w Gdańsku. Fotografie, które zatrzymują czas
214 najlepszych fotografii prasowych tegorocznej edycji konkursu Grand Press Photo można oglądać w Gdańsku. Od 2 do 15 września wystawa prezentowana jest w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim. To spotkanie z fotografią, która nie tylko dokumentuje rzeczywistość, ale również stawia pytania o człowieka, historię, pamięć i świat, w którym żyjemy.
Grand Press Photo od lat pokazuje, że fotografia prasowa może być czymś znacznie więcej niż zapisem wydarzenia. Jeden kadr potrafi opowiedzieć historię, której nie sposób zamknąć w kilku zdaniach. Może zatrzymać emocje, przypomnieć o wydarzeniach, o których świat zaczyna zapominać, a czasem pozwolić spojrzeć na rzeczywistość z zupełnie innej perspektywy.
Tegoroczna wystawa w Gdańsku jest prezentacją 214 fotografii wybranych w ramach Ogólnopolskiego Konkursu Fotografii Reporterskiej Grand Press Photo 2026. Ekspozycja obejmuje 29 zdjęć pojedynczych, 7 fotoreportaży, 4 projekty dokumentalne oraz 3 fotoreportaże w kategorii Young Poland.
Zdjęcie Roku – obraz wojny i pamięci
Najważniejsze wyróżnienie tegorocznego konkursu – tytuł Zdjęcia Roku – otrzymała fotografia Wojciecha Grzędzińskiego. Kadr powstał podczas pobierania próbek i odcisków palców w trakcie badań zwłok poległych ukraińskich żołnierzy.
To fotografia trudna, wymagająca od odbiorcy zatrzymania się i zmierzenia z obrazem wojny nie poprzez spektakularne sceny walki, lecz poprzez jej najbardziej przejmujące konsekwencje. Śmierć człowieka zostaje tutaj pokazana poprzez czynności związane z identyfikacją i dokumentowaniem. Fotografia staje się świadectwem.
Autor Zdjęcia Roku, odbierając nagrodę, podkreślał znaczenie fotografowania historii, które są ważne, choć nie zawsze znajdują dla siebie miejsce w mediach.
Jury konkursu szukało w zwycięskim zdjęciu nie tylko obrazu niezwykłego, ale również takiego, który mówi o czasie, w którym żyjemy. Jak podkreślała przewodnicząca jury Lee-Ann Olwage, fotografia roku powinna odnosić się do współczesności, ale jednocześnie nieść w sobie pamięć, nadzieję i swoisty rodzaj honoru.
Międzynarodowe spojrzenie na fotografię
Tegorocznemu jury przewodniczyła Lee-Ann Olwage, fotografka z Republiki Południowej Afryki, wielokrotnie nagradzana w konkursie World Press Photo. Jej dorobek obejmuje również m.in. Sony World Photography Awards, International Women in Photo Award, This Is Gender, Pride Photo Award oraz CAP Prize.
W skład jury weszli także Weronika Kobylińska, Weronika Mirowska, Maciek Nabrdalik, Maarten Schilt oraz Andrzej Zygmuntowicz.
Międzynarodowy i doświadczony skład jury pokazuje, że Grand Press Photo jest dziś ważnym miejscem spotkania różnych sposobów patrzenia na współczesny świat. Fotografia reporterska nie zna granic, a jej język pozostaje zrozumiały niezależnie od miejsca i kultury.
Fotografia jako świadectwo
Wystawa Grand Press Photo to jednak nie tylko jedno nagrodzone zdjęcie. To setki historii zamkniętych w pojedynczych kadrach i większych fotograficznych opowieściach.
Są wśród nich wydarzenia społeczne, historie ludzi, kultura, sport, problemy współczesnego świata oraz tematy związane ze zmianami klimatycznymi i odpowiedzialnością. Każda z fotografii jest próbą uchwycenia chwili, która za moment stanie się przeszłością.
W czasach, gdy każdego dnia jesteśmy zalewani tysiącami obrazów, szczególnego znaczenia nabiera fotografia, która potrafi zatrzymać uwagę. Nie epatuje wyłącznie emocją, lecz zmusza do refleksji. Pokazuje człowieka – jego dramaty, radości, codzienność, sukcesy i porażki.
Gdańsk miejscem spotkania z fotografią
Wystawa została zorganizowana przez Fundację Grand Press, a jej miejskimi partnerami są Miasto Gdańsk oraz Gdański Teatr Szekspirowski.
Ekspozycję można oglądać od 2 do 15 września 2026 roku, na terenie Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego, w godzinach 7:00–22:00.
Grand Press Photo jest organizowany od 2005 roku. Przez lata konkurs stał się jednym z ważnych wydarzeń polskiej fotografii reporterskiej, dokumentując kolejne przemiany społeczne i historyczne.
Tegoroczna wystawa przypomina, że fotografia może być jednocześnie dokumentem, sztuką i świadectwem. Może zachować to, co wraz z upływem czasu mogłoby zostać zapomniane.
Warto więc zatrzymać się przy tych fotografiach. Niektóre wystarczy zobaczyć. Inne trzeba naprawdę przeżyć.