FOO FIGHTERS IDŹ Z KULĄ NA DŁONI

    FOO FIGHTERS
IDŹ Z KULĄ NA DŁONI

recenzja filmu
IDŹ Z DUSZĄ NA DŁONI
Put Your Soul on Your Hand and Walk
Francja, Palestyna, Iran,
2025, 113 min., reż.: Sepideh Farsi

Kolejna cecha charakterystyczna: jeszcze odważniejsze niż wcześniej wykorzystanie technologii internetowej, które umożliwia transmisję on line nawet z samego centrum piekła, jakim wydaje się być w dzisiejszych czasach Strefa Gazy.


Inni to piekło. Tak mawiał Sartre.
Film IDŹ Z DUSZĄ NA DŁONI ukazał się w zeszłym roku, na krótko przed śmiercią jego głównej bohaterki, 24 – letniej artystki, Fatmy Hassona, Palestynki, która swój Raport z oblężonego miasta przedstawiała w cyklicznych video konwersacjach z reżyserką Sepideh Farsi.


Obraz odniósł zresztą spory sukces za który należy uznać pokaz na Festiwalu Filmowym w Cannes, dzięki czemu mogliśmy go obejrzeć w ramach tegorocznej edycji MILLENIUM DOCS AGAINS GRAVITY. Tymczasem Palestyna odnosi kolejne rany w chwili, kiedy piszę te słowa. Na nic śmierć Anielicy z Oblężonego Miasta? Na nic śmierć kilkudziesięciu tysięcy Palestyńczyków, którzy od lat , jak Dawid, toczą nierówną walkę z Goliatem – Izraelem.


Sepideh Farsi opublikowała ten, sporządzony prostymi, choć nowoczesnymi narzędziami, film jako jednocześnie epitafium i hołd dla dzielnej Palestynki. Ale przede wszystkim jako świadectwo. Przypomnijmy słowa Herberta:

– “masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź
odważny
w ostatecznym rozrachunku jedynie to się liczy”

W pudełku w kształcie serca opatrzonym napisem IDŹ Z DUSZĄ NA DŁONI dwie kobiety: Palestynka Fatma Hassona i Iranka Sepideh Farsi opowiadają nam o głębokiej ranie, którą Izrael zadaje nie tylko Iranowi i Palestynie, ale całemu tak zwanemu cywilizowanemu światu. Żyjemy albowiem w cywilizacji śmierci.


To też jeden z pierwszych naszych kamieni milowych, po raz pierwszy bowiem świat ujrzał jak w soczewce dowód zbrodni Izraela względem Iranu, Palestyny i całego świata, po raz pierwszy mogliśmy zobaczyć, jakie obrazy maluje umęczona dusza niespełnionej artystki, Fatmy, która malowała obrazy z wojny, jak niegdyś Francisco Goya, smartfonem, pędzlem początków 21 stulecia które to stulecie już można nazwać stuleciem obłąkanym.


Film nagrany smartfonem i kamerką internetową, dokumentuje ostatni rok z życia dziewczyny, której marzeniem było: malować obrazy, kręcić filmy, robić zdjęcia, a której krótkie życie zostało zakończone dzięki IDFA. Została zbombardowana z całą rodziną, tak jak duża część mieszkańców Strefy Gazy, w której to Strefie, jak wyraziła się sama bohaterka, są jeszcze tylko dwa inne sposoby umierania: poprzez zagłodzenie i w wyniku postrzelenia przez snajpera. Jak to się mawia, Pan Bóg strzela, człowiek kule nosi. Izraelski Bóg Jahwe kocha tylko swój Naród Wybrany. Wyprany z empatii względem bliźniego, który nie miał tyle szczęścia podczas tych wolnych wyborów. Nie miał wielkiego wyboru.


I to wszystko w prostym w sumie filmowym opakowaniu – po raz kolejny pozory mylą… Po raz kolejny głos ofiary ludobójstwa w Gazie ma szansę wybrzmieć tak dobitnie jak piękny wiersz Fatmy:

– “widzę wiatr, ale moje serce jest chore

Tak pisał przecież niegdyś nasz Wielki Poeta,
Władysław Broniewski”.

Tymczasem…Bombardowania trwają. Politycy nabierają w usta. Nasz polski reżyser filmowy, Feliks Falk, trąbi jak jerychońska trąba o tym, że Hamas jest wszędzie, nawet w humusie. Hasła Bóg, Honor, Ojczyzna i Bób, humus, włoszczyzna mieszają się z nazwami Al Jazzira – Klaudia Jachira. W natłoku sprzecznych informacji kat znowu przywdziewa maskę ofiary.

Krystian Kajewski

Podobne wpisy

Ekonomia społeczna w praktyce! Ramy prawne i status przedsiębiorstwa społecznego.

Gdański mistrz plakatu w Pile. Wystawa Mariusza Hoffmana podczas Nocy Muzeów 2026

BOB DYLAN
WILD THING
PYTA:
KRYSTIAN KAJEWSKI
ODPOWIADA:
FILIP ŁOBODZIŃSKI

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia. Założymy, że to Ci odpowiada, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Czytaj więcej