COHEN
W FILHARMONII
W bydgoskiej Filharmonii Pomorskiej w najbliższą sobotę odbędzie się specjalny koncert.
Straciwszy Leonarda Cohena, niemalże dekadę temu, nie straciliśmy na szczęście jego artystycznego dorobku, który żyje w nieskończonej więc ilości nowych interpretacji. Jedną z nich przedstawi Państwu śpiewający aktor, Artur Żmijewski. Po miłości kres w oczywisty sposób nawiązuje do tytułu jednego z najbardziej znanych utworów Cohena, Dance me to the end of love.
– Spierają się krytycy muzyczni o wyższość Leonarda Cohena nad Bobem Dylanem, bądź na odwrót, tak jak o prymat Mickiewicza nad Słowackim niemalże. Słowo poetyckie, które pozostawił po sobie Cohen, tak jak słowo Dylana, ciągle przecież aktywnego twórczego ( Nagroda Nobla w dziedzinie literatury AD 2018) zobowiązuje do nieustannych z tym słowem zmagań. Jak w tym zmaganiu wygląda praca i pomysł Artura Żmijewskiego, przekonają się Państwo w najbliższą sobotę. Łatwo pojąć, jak trudny to materiał, a jednocześnie, jak bardzo jest satysfakcjonująca praca nad nim. Teksty Cohena w przekładach Zembatego to twardy orzech do zgryzienia!
Słowem, usłyszeć Leonarda Cohena w nowej interpretacji zawsze jest ciekawie. Zwłaszcza jeśli za pomysł i jego twórcze przekształcenie bierze się tej klasy aktor co Artur Żmijewski, bardzo popularny za sprawą roli Ojca Mateusza i dziesiątek innych ról, obecny w milionach polskich domów, dzięki magii telewizji.
Mroczne drogi zawiłych uczuć, nieodparta moc namiętności, a z drugiej strony siła przywiązania, poczucie obowiązku i szacunek – oto temat tej wzruszającej i romantycznej opowieści.
Tańczmy zatem po miłości kres.
W najbliższą sobotę w bydgoskiej Filharmonii Pomorskiej piosenki Leonarda Cohena zaśpiewa Artur Żmijewski z zespołem, w składzie którego zagra, między innymi, legendarny basista, Wojciech Pilichowski.
Krystian Kajewski