...
Aktualności

Kontrowersje wokół Trybunału Konstytucyjnego – protest w Gdańsku. Przywrócenie państwu prawa czy zamach stanu?

Kontrowersje wokół Trybunału Konstytucyjnego – protest w Gdańsku. Przywrócenie państwu prawa czy zamach stanu?

Kto stoi na straży Konstytucji, a kto wyznacza granice władzy? Czy działania podejmowane wobec Trybunału Konstytucyjnego są rzeczywistą próbą przywracania praworządności, czy też niebezpiecznym precedensem, który może zachwiać fundamentami polskiego porządku ustrojowego? Te pytania coraz mocniej wybrzmiewają w debacie publicznej, a wydarzenia w Warszawie stały się impulsem do obywatelskiego sprzeciwu również w innych częściach kraju. 2 listopada głos w tej sprawie zabrali także uczestnicy manifestacji w Gdańsku.

To, co wydarzyło się wokół Trybunału Konstytucyjnego, trudno sprowadzić wyłącznie do kolejnego politycznego sporu pomiędzy obozem rządzącym a opozycją. Stawką jest bowiem coś znacznie poważniejszego – wiarygodność instytucji państwowych, niezależność sądownictwa, przestrzeganie konstytucyjnych procedur oraz granice kompetencji poszczególnych organów władzy. W demokratycznym państwie nie wystarczy powoływać się na słuszne intencje. Równie istotne jest to, czy podejmowane działania mają rzeczywiste umocowanie prawne.

Gdańsk nie pozostaje obojętny. Protest w obronie Trybunału

2 listopada przed Sądem Apelacyjnym w Gdańsku odbyła się manifestacja środowisk prawicowych, będąca wyrazem sprzeciwu wobec wydarzeń związanych z Trybunałem Konstytucyjnym. Wśród osób zabierających głos znalazł się m.in. Andrzej Gwiazda.

Wystąpienia miały nie tylko polityczny, ale również historyczny wymiar. Szczególne znaczenie miała obecność Andrzeja Gwiazdy – legendarnego działacza opozycji demokratycznej, współtwórcy Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża i Solidarności, człowieka, który swoją postawą zapisał się w historii walki o wolną Polskę. Jego głos nie był jedynie kolejnym głosem w bieżącej politycznej dyskusji. To głos człowieka, który zna cenę wolności, pamięta czasy komunistycznych represji i wie, jak łatwo państwo może przestać służyć obywatelom, kiedy instytucje przestają respektować podstawowe zasady ustrojowe. Gwiazda, odnosząc się do sytuacji wokół Trybunału, podkreślał, że stawką jest nie tylko funkcjonowanie jednej instytucji, lecz również niepodległość i możliwość samodzielnego decydowania o przyszłości Polski.

Szczególnie wymowne były jego słowa:

„Zebraliśmy się tu w obronie ważnego prawnego narzędzia niepodległości. Faktycznie walczymy o niepodległość. Walczymy o to, żebyśmy mogli w przyszłych latach też z przekonaniem powiedzieć: tu jest Polska”. Wypowiedź ta stanowiła jeden z najmocniejszych punktów manifestacji. Gwiazda przypominał również, że prezydent nie może pozostawać osamotniony w sytuacji, gdy dochodzi do tak poważnego konfliktu ustrojowego. Jego słowa: „Prezydent ma tylko nas i to wszystkich” były apelem o obywatelską solidarność, ponad podziałami i politycznymi sympatiami.

To właśnie ten wymiar wystąpienia zasługuje na szczególne podkreślenie. Nie chodzi bowiem wyłącznie o poparcie dla konkretnego polityka czy ugrupowania. Chodzi o zasadę, że żadna władza nie może stawiać się ponad prawem, a obywatel ma prawo domagać się przestrzegania Konstytucji.

Warszawa – wydarzenia, które wywołały ogólnopolski niepokój

Bezpośrednim tłem protestów stały się wydarzenia w Warszawie, gdzie doszło do gwałtownego zaostrzenia sporu wokół kierownictwa Trybunału Konstytucyjnego. Decyzje dotyczące czasowego odsunięcia prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego oraz przejęcia kierowania instytucją przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską wywołały zdecydowany sprzeciw części środowiska prawniczego i politycznego, ale też wśród społeczeństwa.

Wokół budynku Trybunału pojawiły się znaczne siły policyjne, co spotkało się z dużą dezaprobatą, szczególnie osób, które pamiętają czasy walki z reżimem komunistycznym oraz wprowadzeniem stanu wojennego. Zgromadzili się tam politycy opozycji, demonstranci oraz osoby przekonane, że podejmowane działania naruszają konstytucyjny porządek państwa.

Szczególne emocje wzbudziła informacja, że prezydent Karol Nawrocki przerwał zagraniczny wyjazd do Senegalu i powrócił do kraju. Wydarzenia rozgrywały się więc nie tylko na płaszczyźnie prawnej, lecz również na najwyższym szczeblu politycznym. Prezydent w swoim oświadczeniu wyraził przekonanie, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa. Wezwał do przywrócenia porządku prawnego i zapowiedział konsultacje z przedstawicielami sił parlamentarnych. Z kolei premier Donald Tusk uzasadniał podejmowane działania koniecznością przywracania praworządności po latach rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Mamy zatem do czynienia z dwiema zasadniczo odmiennymi interpretacjami tych samych wydarzeń. Jedna strona mówi o naprawie państwa i przywracaniu niezależności sądownictwa, druga o naruszaniu procedur konstytucyjnych i próbie przejęcia instytucji. Nie można jednak pomijać zasadniczego pytania: czy cel, nawet przedstawiany jako słuszny, może usprawiedliwiać sposób jego realizacji?

Konstytucja nie może być narzędziem doraźnej polityki

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej stanowi najwyższe prawo naszego państwa. Jej art. 8 jednoznacznie wskazuje na nadrzędną pozycję ustawy zasadniczej w krajowym porządku prawnym. Zasada ta nie powinna być interpretowana wybiórczo, zależnie od tego, kto aktualnie sprawuje władzę. Nie może obowiązywać tylko wtedy, kiedy jej zapisy odpowiadają interesom konkretnego ugrupowania.

Rząd, parlament, prezydent i sądownictwo mają określone kompetencje. Ich wzajemne relacje wynikają z Konstytucji, a nie z bieżących politycznych potrzeb. Należy też zastanowić się czy korzystnych dla interesu Polski…
Warto przypomnieć, że zgodnie z art. 10 Konstytucji RP ustrój państwa opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Ten mechanizm nie jest ozdobnikiem prawnym ani formalnością. Stanowi jeden z najważniejszych bezpieczników demokratycznego państwa.

Niepokój musi zatem budzić każda sytuacja, w której pojawiają się wątpliwości dotyczące jednostronnego przejmowania kompetencji, omijania przewidzianych prawem procedur czy ograniczania roli konstytucyjnych organów. Nie oznacza to, że Trybunał Konstytucyjny nie wymaga reformy. Wymaga jednak, aby każda reforma była przeprowadzana w sposób zgodny z prawem, z poszanowaniem kadencyjności, niezawisłości sędziowskiej i kompetencji poszczególnych organów oraz w imię prawa służącemu Ojczyźnie a nie tylko UE co w znacznym stopniu osłabiłoby suwerenność naszego kraju. Przywracanie praworządności nie może bowiem odbywać się z pominięciem praworządności.

Czy interes Unii Europejskiej staje się ważniejszy od polskiej suwerenności?

Wydarzenia wokół Trybunału ponownie otworzyły dyskusję o relacjach Polski z Unią Europejską, nadrzędności Konstytucji RP i granicach przekazanych kompetencji. Polska, przystępując do Unii Europejskiej, zdecydowała się na przekazanie części kompetencji organów państwowych w niektórych sprawach. Nie oznaczało to jednak rezygnacji z państwowości ani oddania całej suwerenności. Jednak granice naszej samodzielności w podejmowaniu decyzji dotyczących najistotniejszych spraw państwa mogłyby ulec znacznemu zachwianiu.

Art. 90 Konstytucji RP określa zasady przekazywania kompetencji organizacji międzynarodowej, natomiast art. 8 ustanawia Konstytucję najwyższym prawem Rzeczypospolitej. Jednocześnie prawo unijne, zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE, korzysta z zasady pierwszeństwa stosowania w zakresie kompetencji przekazanych Unii. Relacja pomiędzy tymi porządkami prawnymi od lat pozostaje przedmiotem poważnych sporów.

Nie można jednak sprowadzać tego zagadnienia do prostego przeciwstawienia Polski i Europy. Członkostwo we wspólnocie nie oznacza utraty prawa do obrony własnego porządku konstytucyjnego, ale również nie zwalnia Polski z przestrzegania zobowiązań traktatowych. Jednak musimy pamiętać o pewnych niebezpieczeństwach jakie niesie brak demokratycznego ujęcia tematu w kwestii praworządności w kraju bez przechylania szali na korzyść UE.

Pytanie, które powinno być przedmiotem rzetelnej debaty, brzmi: gdzie kończy się uzasadniona współpraca europejska, a gdzie zaczyna ingerencja w kompetencje zastrzeżone dla państwa członkowskiego? Czy zmiany personalne w Trybunale mogą w przyszłości doprowadzić do jeszcze większego uzależnienia krajowego orzecznictwa od oczekiwań instytucji europejskich? Czy w imię przywracania praworządności nie zostanie naruszona równowaga pomiędzy polskim porządkiem konstytucyjnym a zobowiązaniami międzynarodowymi?

To pytania, których nie należy zbywać etykietami politycznymi. Wymagają odpowiedzi prawników, konstytucjonalistów i przedstawicieli wszystkich najważniejszych organów państwa. Nie można również zapominać, że europejska wspólnota powinna opierać się na wzajemnym poszanowaniu, a nie na przekonaniu, że interes instytucji unijnych zawsze musi przeważać nad stanowiskiem państwa członkowskiego.

Świat patrzy na Polskę. Reakcje zagranicznych mediów i polityków

Spór wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego przekroczył granice naszego kraju. Wydarzenia w Warszawie stały się przedmiotem relacji największych światowych agencji prasowych i redakcji informacyjnych.

Associated Press, AFP, Reuters, BBC, a także niemieckie „Der Spiegel”, „Die Welt” i „Bild” przedstawiały sytuację jako poważną eskalację konfliktu o polskie sądownictwo i konstytucyjny porządek państwa.

Brytyjskie media zwracały uwagę na konfrontację pomiędzy rządem Donalda Tuska a prezydentem Karolem Nawrockim. O wydarzeniach pisały również media francuskie, holenderskie, belgijskie, niemieckie, czeskie, serbskie i węgierskie.

Wśród zagranicznych głosów krytycznych wobec działań polskiego rządu znalazły się wypowiedzi byłej premier Wielkiej Brytanii Liz Truss oraz Nigela Farage’a, lidera Reform UK. Truss określiła sytuację mianem szokującego uderzenia w demokrację w Polsce. Farage zwracał uwagę na powagę konfliktu, krytykując działania podejmowane przez polskie władze.    Z kolei media serbskie posługiwały się określeniami dotyczącymi chaosu, paraliżu i próby zamachu stanu.

Warto jednak podkreślić, że zagraniczne relacje przedstawiają również stanowisko drugiej strony sporu, przypominając o wieloletnich zastrzeżeniach dotyczących zmian w polskim sądownictwie wprowadzanych za rządów PiS. Nie wszystkie zagraniczne redakcje oceniają wydarzenia w Polsce w taki sam sposób. Sam fakt, że sprawa odbiła się tak szerokim echem, pokazuje jednak, jak poważne znaczenie ma obecny kryzys dla międzynarodowego wizerunku Polski. Polska bowiem jest postrzegana może być jako kraj o bogatej demokratycznej tradycji i spuściźnie walki o wolność oraz demokrację.

Niepokojące obrazy spod Trybunału. Historia zobowiązuje do ostrożności

Dla wielu uczestników protestów szczególnie wymowny był widok licznych oddziałów policji zgromadzonych wokół instytucji konstytucyjnej. W relacjach uczestników i polityków pojawiały się również wątpliwości dotyczące charakteru i zakresu przygotowań policyjnych. Jedna z mówczyni przywoływała swoje obserwacje dotyczące funkcjonariuszy, w tym młodych policjantów, z którymi rozmawiali demonstranci a którzy nie znaleźli się w komfortowej sytuacji pełniąc tam służbę. Jej wystąpienie odwoływało się do pamięci historycznej i doświadczeń stanu wojennego. Przypominała, że mundur zobowiązuje, ale nie zwalnia z samodzielnej odpowiedzialności za wykonywane czynności.

Nie można oczywiście automatycznie utożsamiać dzisiejszych działań policji z represjami okresu PRL. Można jednak zrozumieć, dlaczego obrazy licznych funkcjonariuszy otaczających budynek instytucji państwowej wywołują wśród części społeczeństwa historyczne skojarzenia i niepokój. Często przypominano o czasie kiedy walczyły o wolność oraz lepsze standardy życia (drożyzna) niezależne związki zawodowe. Często kończyło się to tragicznie. Te wspomnienia szwadronów służb mundurowych wysyłanych przeciwko ludzi pracy, głęboko zakorzeniły się w pamięci historycznej. Podczas protestu padały również mocne słowa o zamachu stanu. Polska ma szczególnie przykre doświadczenie w walce o wolność, dlatego takie sytuacje jakie miały miejsce w Warszawie przywołują ponownie zdarzenia z przeszłości.

Andrzej Gwiazda – głos, którego nie można pominąć

W całej tej dyskusji szczególnego znaczenia nabiera postać Andrzeja Gwiazdy. Człowieka, który nie potrzebuje politycznych rekomendacji, aby jego nazwisko kojarzyło się z walką o wolną Polskę. Jego działalność w Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża i Solidarności jest częścią historii, której nie można wymazać ani podporządkować doraźnym interesom.

Dlatego jego słowa wypowiedziane podczas gdańskiej manifestacji zasługują na uwagę znacznie szerszą niż tylko wśród uczestników zgromadzenia. Kiedy mówi o obronie niepodległości, nie posługuje się pustym hasłem. Odwołuje się do doświadczenia pokolenia, które musiało walczyć o prawo do samostanowienia, wolności słowa i demokratycznej reprezentacji.

Jego apel o solidarność społeczną powinien być odczytywany jako przypomnienie, że demokracja nie jest własnością żadnej partii, a państwo nie może być traktowane jak polityczna zdobycz. Nie chodzi o to, aby bezkrytycznie przyjmować każdą wypowiedź polityka czy działacza. Chodzi o szacunek dla doświadczenia historycznego i o poważne potraktowanie ostrzeżeń człowieka, który wie, czym kończy się podporządkowanie instytucji państwa jednej dominującej sile.

Przywrócenie państwu prawa czy zamach stanu? Pytanie, które pozostaje bez odpowiedzi

Wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego stawiają przed Polakami fundamentalne pytanie o przyszłość państwa. Czy działania podejmowane przez obecny obóz rządzący rzeczywiście służą odbudowie niezależności instytucji, czy też tworzą niebezpieczny precedens, w którym w imię naprawy systemu można pomijać jego podstawowe reguły?

Dla obrońców dotychczasowego kierownictwa Trybunału i uczestników protestów sprawa jest szczególnie poważna. W ich ocenie sposób przeprowadzenia zmian, okoliczności czasowego odsunięcia prezesa i wiceprezesa oraz obecność znacznych sił policyjnych przed budynkiem TK budzą uzasadnione obawy o poszanowanie konstytucyjnych zasad.

Pojawiają się również pytania, dlaczego tak istotne wydarzenia rozegrały się podczas nieobecności prezydenta w kraju i czy wszystkie działania zostały poprzedzone odpowiednimi konsultacjami oraz wyjaśnieniem kompetencji poszczególnych organów. Nieobecność głowy państwa sama w sobie nie przesądza o bezprawności działań innych konstytucyjnych organów. Nie zwalnia to jednak nikogo z obowiązku wykazania, że podjęte decyzje miały właściwą podstawę prawną.

W uznaniu wielu zgromadzonych, a także części Polaków obserwujących rozwój wydarzeń, to, co rozegrało się wokół Trybunału, nosi znamiona zamachu stanu – rozumianego jako próba siłowego lub pozakonstytucyjnego przejęcia kontroli nad organem państwa. Jest to bardzo poważna ocena polityczna, której ostateczna kwalifikacja prawna wymaga jednak zbadania konkretnych działań i ich podstaw.

Jedno pozostaje niezmienne: żadna władza nie może samodzielnie ustanawiać reguł, według których będzie później oceniana.

Wolny, silny i bezpieczny kraj to kraj suwerenny, w którym konstytucyjne instytucje wzajemnie się równoważą, a prawo nie staje się instrumentem walki politycznej. Nie można dopuścić do sytuacji, w której jedna grupa uzurpuje sobie prawo do decydowania o wszystkim, zasłaniając się hasłami demokracji i praworządności.

Bo demokracja nie polega na tym, że silniejszy politycznie może więcej. Polega na tym, że wszyscy – bez wyjątku – podlegają tym samym zasadom prawa.

A Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej nie jest własnością rządu, opozycji ani żadnej zagranicznej instytucji. Jest fundamentem państwa i wspólnym dobrem obywateli.

Manifestacja nie była jedynym odzewem w Gdańsku i w kraju. W obronie Trybunału Konstytucyjnego protestował KOD.

TVP Info
https://www.tvp.info
„Światełko dla Trybunału”. Milczący protest w polskich



Portal Informacyjno-Kulturalno-Publicystyczny
Gdańsk Miasto Marzeń

Biuro Stowarzyszenia na Stowarzyszenie "Gdańsk Miasto Marzeń" | www

Pokrewne wpisy

Zostaw komentarz

* Korzystając z tego formularza wyrażasz zgodę na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych przez tę witrynę.

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia. Założymy, że to Ci odpowiada, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej

Polityka prywatności i plików cookie